W sumie odstawiasz taką samą cebulę jak reszta współmieszkańców klatki, a może nawet jeszcze większą.Prawda jest taka, że gabarytów nikt nie trzyma na klatkach. I dlatego twój sposób na krnąbrnych sąsiadów jest słabiutki jak cień komara. Odstawiasz jeszcze większą cebulę i za to cię spacyfikują tylko jeszcze nie znaleźli na ciebie sposobu. Sądzisz, że jak się postawisz dozorcy, to on się na ciebie przestraszy? On ma na ciebie wywalone. Dla niego jesteś
I #czarnobyl zakończony.. Nawet coś o Polakach wspomniano w ostatnim odcinku i to nie w złym świetle, bo jako ofiary wojny, więc nikt nie zarzuci że szkalujo. Jedyne co mnie dziwi, to to że legendarni płetwonurkowie żyją. Ktoś to potrafi wyjaśnić? Przecież brodzili w napromieniowanej wodzie.
@John_archer: Wcale nie stawiałbym tego jako pewnik, że ludziom z mostu nic się nie stało. Pierwsza chmura dymu została przez wiatr poniesiona na zachód w kierunku do granicy z Polską. Główna oś prądu powietrza ominęła Prypeć od południowej strony o jakieś 1300 m od rogatek miasta. Miasto miała wtedy olbrzymiego farta, że nie przyjęło na siebie pierwszego uderzenia. To właśnie na drodze pierwszego przejścia pióropusza dymu znajduje się teraz połać tzw.
Jakie wrażenia po ostatnim odcinku? Nie sadzicie, że Diatłowa niepotrzebnie przedstawiono jako szaleńca i skrajnego despotę? Za bardzo mu się chyba w serialu oberwało. #czarnobyl
@Tr8025: Również szukam odpowiedzi na to pytanie. Diatłow, człowiek ze ścisłym umysłem, waży słowa którymi posługuje się w wywiadzie na temat katastrofy. Lecz to też człowiek, który cztery lata przesiedział w więzieniu. Mógł już być po rachunku sumienia. Mógł spokornieć. Doniesienia sugerują, że jednak był autorytarny i nie starano się z nim utrzymywać kontaktów wybiegających poza niezbędne do pracy. Myślę, że wiedzielibyśmy więcej o tym ci zaszło w sterowni, gdyby
@lronman: Zajrzyj na kanał Telecon documentary, na którym jest ten film. Jest tam 30 odcinków (w sumie ok. 180 minut) z materiałami archiwalnymi komentowanymi przez p. Walerija Starodumiowa, tego starszego pana. Był z likwidatorów skutków czarnobylskiej katastrofy. Na dwóch filmach nawet się pojawia. Bardzo ciekawie opowiada o tamtych czasach. Dosyć dobrze działa tłumaczenie YT, więc daje się wiele zrozumieć z jego opowieści. Jest co oglądać i odkrywać.
Niby człowiek wiedział ale ten serial pokazuje skale zagrożenia jakie serwuje nam skażenie. Już nie jestem takim optymistą elektrowni jądrowej, z jednej strony dla nas wygoda i mnóstwo energii ale jak jebnie np. z powodu wojny czy coś to możemy zniszczyć świat w jakim żyjemy. Na pewno po serialu podrążę temat jak wyglądają dzisiaj zabezpieczenia i działania w wypadku takiej awarii.
@Naxster: Tam zadziało się jeszcze coś takiego. Moje studia tematu.
Nocna zmiana wchodząca na reaktor o północy z 25 piątek na 26 kwietnia sobota dostała od popołudniowej zmiany reaktor generujący moc cieplną 1600 MW. Natomiast test miał być przeprowadzony przy mocy cieplnej 700 MW-1000 MW. Trzeba dodać, że moc cieplna to nie moc bloku energetycznego, który był zdolny do produkcji energii elektrycznej o wydajności 1000 MW . Ten reaktor potrafił grzać
@Wap30: Może się mylę, ale oni się tam mogli obawiać tego "jebnięcia" nie podczas pracy reaktora (bo tam tak jak piszesz nie istniała masa krytyczna - paliwo jądrowe było tak ułożone, że nie było opcji, aby powstała masa krytyczna). Lecz mogła ona powstać już po rozsadzeniu reaktora. Jak? Paliwo zaczęło się topić i spajać w lawę. W środku było 200 ton uranu być może wymieszanego z.. plutonem, który tam produkowano.
Kto ogląda serial CHERNOBYL? Dziś była premiera trzeciego odcinka. Wstrząsający odcinek. Poświęcono go ludziom umierającym na chorobę popromienną. Niektórych kadrów już nie uda się odzobaczyć. Są tak drastyczne, że nie nadają się do publikacji.
@Magadanka: Tak, warto. Świetne zdjęcia i oświetlenie. Doskonali aktorzy, świetne scenografie z dbałością o szczegóły. Mnóstwo bliskich planów. Doskonale poprowadzona fabuła. To brudny serial. Kończysz oglądać odcinek i masz dosyć.
Jest scena, w której żona przyjeżdża do męża strażaka hospitalizowanego w moskiewskim szpitalu na oddziale dla chorych na chorobę popromienną. Jest w nim bardzo zakochana. Na twarzy strażaka widać pierwsze objawy postępujących oparzeń lecz on jest jeszcze wesoły i pełen wigoru. Akurat gra z kumplami w karty. Ani on ani żona nie zdają sobie sprawy, że jego ciało jest mocno napromieniowane i zostało mu może kilkadziesiąt godzin życia. Lecz żona intuicyjnie przeczuwa
@skisle_mleko: Można to trochę przyrównać do opalania się w solarium. 10 minut naświetlania promieniami UV i opalenizna gotowa bez przypiekania się na Słońcu. Tyle, że promienie UV nie wnikają do ciała. A promieniowanie oprocz tego, że "opala" skórę, wnika do ciała, oparza wnętrze ciała i oprócz tego uszkadza tkanki i DNA. Komórki nie mogą się uleczyć, bo tracą przepis na samoregenerację.
@Fadamaker No niestety. Szkoda, ale tworcom zależało na
@supi: Gratuluję spostrzegawczości. Pomyliłem się. Czeski błąd. Chodziło najprawdopodobniej o strażaków, aczkolwiek mogli to być również pracownicy elektrowni.
@dawid-hopek: Chodzi o to, że w reaktorze efektem rozszczepienia uranu są szybkie i wolne neutrony oraz ciepło. Ciepło podgrzewa wodę, a ta się zaczyna mocno rozgrzewać i studzi uran. Gorąca woda nagrzewa następną, a ta druga napędza turbiny generujące prąd elektryczny. Te szybkie neutrony są bezwartościowe dla reakcji jądrowej, bo pomimo dużej energii nie potrafią rozszczepić jąder uranu. Potrzebne jest ich spowolnienie. Rosjanie wykombinowali sobie, że uczynią to grafitem i
@szpernik: A zwróciłeś uwagę na moment gdy małżonka przytula męża na szpitalnym oddziale? Wtedy kadry zaczynają mrugać błękitnym odcieniem - w ten sposób twórcy pokazali, że ciało górnika jest mocno napromieniowane i emituje radioaktywne cząstki. Również mocna scena.
Równolegle z "Forrestem Gumpem" w kinach była również wyświetlana "Maska" z Jimem Carrayem. Była wielkim hitem. Obydwa filmy były mocno promowane w Radio Zet i w RMF FM. Dzisiejsze wersje obydwu tych stacji radiowych nie są nawet cieniem jakości, jaką wówczas reprezentowały. Tamte stacje słuchało się bez przerwy. Nigdy, o żadnej porze nie były nudne.
Prace nad samochodem dostawczym Lublin rozpoczęły się już w latach 70., zanim wdrożono go do produkcji seryjnej minęło prawie 20 lat, przez ten czas powstało sporo różnych prototypów opracowanych w lubelskiej Fabryce Samochodów Ciężarowych i w nyskiej Fabryce Samochodów Dostawczych. Przy okazji warto zaznaczyć, że prototyp nowego polskiego elektrycznego dostawczaka Ursus ELVI ma kabinę odziedziczoną po Lublinie, co oznacza, że w tym temacie nadal korzystamy z rozwiązań opracowanych ponad 40 lat temu.
jak na tamte czasy, bardzo nowoczesny design. Ale co z tego, skoro ustrój skutecznie blokował wszelki rozwój
To nie ustrój blokował wdrażanie do produkcji nowych konstrukcji lecz względy ekonomiczne. Państwo ze swoją centralnie sterowaną gospodarką i budżetem nie miało pieniędzy na sfinansowanie wszystkiego, co się wiąże z uruchomieniem produkcji nowego samochodu. W dodatku w latach 80-ch Polska popadła w kryzys gospodarczy, którego apogeum przypadł na połowę tej dekady. Potrzebna
@Bogu2: Możesz to nazywać jak uznasz. Teraz mamy do czynienia dokładnie z takim samym przypadkiem tylko z obszaru transportu pasażerskiego. Jak sądzisz - powstanie Centralny Port Komunikacyjny? Kto go sfinansuje? Państwowy LOT czy Skarb Państwa?
Robimy listę najpiękniejszych miejsc w naszej kochanejPolsce! Koniecznie dajcie nam znać, jakie miejsca Waszym zdaniem powinny się znaleźć na mapie miejscówek obowiązkowych do zobaczenia dla każdego polskiego i zagranicznego turysty. A jeżeli akurat ktoś szuka inspiracji, co zwiedzić, a nie wydać przy okazji za dużo hajsu, to zapraszamy do przejrzenia naszej wyjściowej mapki ( ͡º͜ʖ͡º).
@Lifelike: Dzięki za przypomnienie. Dla mnie świetny teledysk. I teraz takie szybkie skojarzenie z Pudelsami "Wolność słowa". Niestety na YT jest tylko wersja bez synchronizacji video z audio. Przez to teledysk dużo traci :-/