Kupiłem w zeszłym tygodniu samochód od znajomego znajomego. Żadni to moi koledzy, typa sprzedającego widziałem kilka razy. Gość z gatunku pedantycznych upierdliwców - dobrze od takiego kupić bo wszystko zadbane aż do przesady (np.jezdzenie w pokrowcach w 20 letnim szrocie czy podwójne dywaniki, żeby te pierwsze się nie pobrudziły xD), źle takiemu naprawiać czy sprzedawać bo marudne to strasznie ale do rzeczy. Typ dzwoni wczoraj do mnie, że jest w ubezpieczalni, w

justanotherdude via Wykop Mobilny (Android)


















