Ja już chyba nie rozumiem światu. Jest pandemia, ludzie są nią zmęczeni. Pojawia się rozwiązanie, nadzieja - szczepionka. Nagle okazuje się że połowa moich znajomych to antyszczepionkowcy, wirusolodzy i naukowcy. 5 minutowa lektura wysrywu z Facebooku wystarcza im na wysunięcie dalekoidących wniosków. A skoro nie szczepionka na covid, to dzieci też pewnie nie będą chcieli szczepić...
@nychu Internet spowodował, że ludzie uważają siebie za mądrzejszych od ekspertów, którzy poświęcili życia żeby zgłębić daną dziedzinę. Od marca 90% użytkowników wykopu to uznani i szanowani wirusolodzy i eksperci od zwalczania pandemii.
@Syn_Tracza: Nie ważne, że biedna, ważne że katolicka i "swojska", a nie jakieś niemce, pedały czy lewackie wymysły jak prawa człowieka i demokracja ( ͡°͜ʖ͡°)
PiS to wydarzenie w historii Polski na miarę wojny albo kolejnego PRL. Tylko PRL nie eksterminował Polaków i wręcz trzymał w granicach a nie wyganiał jak partyjni teraz.
@Saeglopur: Porównywanie PRL do PiSu to obraza tego pierwszego. Przy wszystkich wadach komunistów i systemu komunistycznego, to jednak prowadzili oni jakies inwestycje, mniej lub bardziej udane, ale cos budowali, a nie tylko rozdawali pożyczone pieniądze. Nie rozwalali edukacji, ale doprowadzili do likwidacji
Bezsensowny, ale widoczny zap*dol to świętość dla Polaków, felieton Jarosława Górskiego
Z---------ć bez sensu trzeba, tak, żeby było widać, że się z--------a, a kto nie z--------a bez sensu, tak, żeby było widać, ten nie jest godzien szacunku, uznania czy choćby empatii.
Dzisiejsza pisowska propaganda antynauczycielska, będąca zresztą zwielokrotnioną kopią antypisowskiej propagandy antynauczycielskiej sprzed kilku lat, trafiła na podatny grunt dlatego, że odwołuje się do jednej z najświętszych dla naszego narodu wartości, którą
Bezsensowny, ale widoczny zap***dol to świętość dla Polaków
@zexan: święte słowa. Inny przykład - staje linia produkcyjna. Straty idą w tysiące na godzinę. I weź spróbuj w Polsce przyjechać do takiego zakładu (nie mówię o wielkiej fabryce zachodniego koncernu, gdzie jednak mentalność jest inna) podpiąć się do sterownika, rozwiązać problem w 2 minuty i zawołać czterocyfrową sumę. Trzaskanie dup mało nie wybije okien, "nic nie zrobił a piniondze chce".
święte słowa. Inny przykład - staje linia produkcyjna. Straty idą w tysiące na godzinę. I weź spróbuj w Polsce przyjechać do takiego zakładu (nie mówię o wielkiej fabryce zachodniego koncernu, gdzie jednak mentalność jest inna) podpiąć się do sterownika, rozwiązać problem w 2 minuty i zawołać czterocyfrową sumę. Trzaskanie dup mało nie wybije okien, "nic nie zrobił a piniondze chce".
Nie interesujemy się polityką, a swoje oburzenie wyrażamy nakładką na zdjęcie profilowe na Facebooku. Protestujemy tylko wtedy, gdy sprawa dotyczy rzeczy prostej do zrozumienia, medialnej i wywołującej emocje. Na protestach zwykle za to tańczymy, twerkujemy i robimy zdjęcia na Instagram, nie do końca zawsze rozumiejąc, przeciwko czemu tak w zasadzie jesteśmy. Nie gadamy o przyszłości, ZUSie ani ubezpieczeniu, o wpłatach na lokaty premium, nie oszczędzamy na emeryturę, bo trzeba przecież mieć
Narzekamy na służbę zdrowia i poziom szkół, ale chętnie wybieramy B2B, żeby uciec od obciążającego podatkami UoPu
Bo nie wierzymy że wydarte nam pieniądze zostaną dobrze wykorzystane i podniosą niski poziom zarówno służby zdrowia, jak i szkół. Więc pozwolę sobie posłużyć się cytatem, który pewnie będzie dobrze znany każdemu z rocznika '89, kto miał dostęp do telewizora - "skoro nie widać różnicy, to po co przepłacać?"
Mam wrażenie, że pochodzę z zupełnie innego rocznika '89, ciężko utożsamić mi się z tym co piszesz, jednocześnie ciężko też znaleźć mi pośród rówieśników takie osoby. Zdaję sobie sprawę z tego, że mogę żyć w bańce informacyjnej, niemniej podzielę się własnymi obserwacjami, żeby pokazać inny punkt myślenia.
Instagram? Nasze pokolenie korzystało z Naszej Klasy, Grona, Fotki i skończyło na FB, z Instagrama korzystają raczej młodsze pokolenia.
Brak świadomości politycznej? Też odnoszę wrażenie dość
@markaina: Też mógłbym po EDiRze wrócić do Polski i zarabiać porównywalnie co tutaj - ale po tym, jak widziałem w Polsce maraton opisywania 270 rtg i 10 CT w nieco ponad cztery godziny bo "w drugim szpitalu mam do zrobienia 25 usg i sie nie wyrobie przed dyżurem", stwierdziłem, że normalności nie da się wycenić. ;)
Można robić medycynę, i można robić polską bylejakość.
123 lata. Prawie cztery pokolenia ludzi, którzy dzięki silnemu duchowi i poczuciu niezależności podtrzymywali w swoich dzieciach poczucie przynależności do kraju, którego nawet nie było na mapie. I to nie była wieś, czy dwie. Nie 10 osób, a tysiące. Jak silna musiała być to miłość. Jak silne wartości, żeby tym dzieciom dzieci dzieci, które wychowywały się w kraju, którego nie było, zaszczepić taką motywację i siłę, żeby chciały za ten kraj walczyć
jak wsiadasz do samochodu i rząd każe ci zapiąć pasy to jest spoko?
Czy ty porównujesz sytuację, w której nie można zrobić zakupów, bo tak i już do zupełnie innej, gdzie w razie wypadku mogę zrobić ogromną krzywdę współpasażerom i samemu sobie, zwiększając koszty społeczne wypadku drogowego, stając się dla społeczeństwa większym obciążeniem? Mogę wiedzieć, po co?
szkoda, że teraz musimy oglądać to ponownie. A co do ojców niepodległości, na szczęście było ich więcej i nie trzeba się opowiadać ani za Dmowskim ani za Piłsudzkim
@Lipathor: Tyle, że Dmowski faktycznie dużo zrobił dla naszej niepodległości.
Legiony Piłsudskiego walczyły po stronie państw centralnych i była duża szansa na to, że zostaniemy potraktowani jak strona przegrana, razem z Niemcami, Austrią i Węgrami, ale Dmowski ogromnymi staraniami sprawił, że jednak byliśmy sygnatariuszami
Piłsudskiego (z zachowaniem proporcji) można spokojnie porównać do Wałęsy
prostactwo i chamstwo, a jednak są ważni w historii Polski
@TwojStaryToKorniszon: niestety, oni obaj są "ważni" dla historii tylko dlatego, że przesadnie podkreśla się ich rolę, umniejszając działania zwykłych Polaków.
To nie Piłsudski wygrał z bolszewikami, tylko tysiące polskich żołnierzy, którzy ginęli i zabijali w okopach, podobnie to nie Wałęsa stanowił siłę solidarności, tylko dziesięć milionów jej szeregowych członków.
#koronawirus
Komentarz usunięty przez autora