Cześć mirasy z #fotografia , co sądzicie o tym zdjęciu? Dopiero zaczynam się uczyć portretów i nie wiem czy to zdjęcie ujdzie czy nie
D7000+Nikkor 50mm 1.8
D7000+Nikkor 50mm 1.8
źródło: comment_licqMo85ndUDYvljho6SLpkqsr8FjLzK.jpg
Pobierz
źródło: comment_0MzM0Q85QAx50LwwC9rEhjtAtxK3Clm4.jpg
Pobierz
źródło: comment_J1cW3PoKJsOdf5eOE7YLAIoLhfizPv2R.jpg
Pobierz
źródło: comment_okwCV5uQH3dOt3GZCBGoKmaJ5gUt2sX7.jpg
Pobierz
źródło: comment_mQPF3x01MvQ9ju1CXQnQ3IeFd4xsSZXT.jpg
PobierzRocznica
od 02.04.2022
Gadżeciarz
od 02.04.2018
Mikroblogger
od 10.05.2018
Wykop.pl
Podoba mi się koleżanka z pracy. Niby bardzo dobrze mi się z nią gada, nie wyglądam źle, ale jestem d--a i nie umiem jakoś zagadać w tym temacie, parę razy próbowałem namówić ją na jakiś wypad do kina/na kawę/p--o, ale nie zgadza się, najczęstszy powód to studia zaoczne w weekendy albo w tygodniu po prostu nie chce jej się nigdzie iść po pracy... jedynie co dodatkowo to piszemy ze sobą dosyć często po pracy na różne tematy. Wydaje mi się, że wie, że mi się podoba, zazwyczaj też z pytaniami zwraca się do mnie, mimo, że są osoby z większym doświadczeniem, często mnie zaczepia itp, więc podejrzewam, że ja w jakimś stopniu jej też, ale jakoś wstydzę się po prostu być bardziej bezpośredni. Wiem też, że nie przepada za komplementami, peszy się, a ktoś często jej jakimś sypnie. Nawet nie chodzi mi o to, żeby ją przelecieć, ale podoba mi się, że mamy wspólne cechy, zainteresowania, dobrze się rozumiemy, zauważa np jak mam gorszy dzień, no ogólnie taka bratnia dusza.
Próbowałem też jakichś tinderów, żeby się oderwać i ciężko mi nie myśleć o niej, raczej przez to słabo mi coś idzie gadka z innymi nieznajomymi dziewczynami, bo niby tu już dłuższa i dobra znajomość i niewiele by mogło brakować, gdyby nie ten strach, że może być to nieodpowiedni moment, a zmiana pracy przez najbliższe parę miesięcy nie wchodzi w grę, więc było by po prostu głupio, gdyby coś poszło nie tak.
Przyznam, że dawno nie byłem w dłuższym związku, były jakieś krótkie znajomości bez większych postępów, więc to pewnie ja po prostu jestem beznadziejny w #zwiazki, bo jakoś z poznawaniem ludzi nie mam problemu, tylko, że z dziewczynami zazwyczaj to po prostu koleżeństwo.. i tak, z innymi koleżankami też często się widuję, ale nigdy nie miałem takiego wrażenia ani chęci na coś więcej, a tu jak mam, to nie potrafię tego wykorzystać. Nie liczę na rady, bardziej chciałem się po prostu wygadać. Może ktoś był w podobnej