@Cesarz_Polski: a punktu widzenia nauczyciela to wyglądało to tak, że zawsze była walka, komu udało się chwycić w pokoju nauczycielskim za najmniej trzeszczący magnetofon ( ͡°͜ʖ͡°) ci, którzy mieli dyżury na korytarzu musieli iść do klasy z tym, ktory zacinał i/lub szumiał
Parę dni temu, wylatując z Nowego Jorku do Europy, zostałem zagadany przez pracownika lotniska: - W Amsterdamie też tak zimno? - Nie, z tego co widziałem, to chyba około zera. - [wyraz absolutnego przerażenia na twarzy] - To znaczy... zera Celsjusza.
Mirabelki i Mirki. Taka krótka historia: Mój najstarszy syn aktualnie ma 8,5 wiosen. ~2,5 lata temu, bez namów, naśladując swoją mamę a mojego różowego, postanowił zapuścić włosy na peruki dla dzieci po chemioterapii. My, dziadki, znajomi kibicujemy mu całym sercem. Niestety, dzieci w szkole (i nie tylko) dość mocno mu dokuczają, wyśmiewają, przezywają, śmieją się, że jest dziewczyną. Serce się kraje, bo jest bardzo uczuciowym chłopcem. Zęby zaciska, i nie daje po sobie
@Tboom: tez mam syna w tym wieku. z jednej strony podziwiam upór i Waszą postawę, ale z drugiej strony musisz sobie uświadomić, że młody upiera się, aby iść tą drogą niestety nie dlatego, że jest taki dojrzały, tyko dlatego, że to jeszcze ten wiek, kiedy wciąż rodzice są najważniejsi. Duma w Waszych oczach, gdy mowi, ze chce zapuszczać włosy mimo dręczenia, postawa mamy, która oddajewlosy na fundację itp. Twoim zadaniem
Poznałem dziewczynę z mojego wieku (27 lat) na aplikacji randkowej. Pisaliśmy razem ponad tydzień codziennie trochę w trakcie dnia i później zawsze do późnych godzin nocnych wiadomość za wiadomością. Ogólnie pisało nam się dobrze mieliśmy dużo różnych tematów do rozmów. Po tygodniu umówiliśmy się na kawę. Konkretne zaproszenie nie przyszło od żadnej ze stron tylko tak wyszło podczas rozmowy. Ostatecznie ja zaplanowałem
@AnonimoweMirkoWyznania: moze stopniowo przesuwaj sobie zegar biologiczny tak, aby wcześniej chodzić spać i wcześniej wstawać. Ze zmęczeniem idź do endokrynologa i postaw na zdrowsze jedzenie.
#anonimowemirkowyznania Pracuję zdalnie już jakiś czas i powiem wam, że jak ktoś mnie pyta gdzie pracuję to już nie mówię, że zdalnie w domu, bo zaraz zaczyna się gadka (99% to różowe paskiny) "boże ja to tak nie mogłabym żyć bez kontaktu z ludzi" i automatyczne szufladkowanie mnie jako creepa introwertyka. W Polsce ciągle praca w domu jest traktowana jak coś dziwnego, nikt ci nie powie "stary ale masz dobrze,
@AnonimoweMirkoWyznania: bardzo lubiłam zdalną pracę. Teraz pracuję w korpo, ale korzystam, żeby posiedzieć przed kompem w ciepłych kapciach w domu, jak tylko mogę. I do „ludzi” mi wcale nie tęskno.
źródło: comment_5vPDnSHsanEYamjoL5XSYpB3csbYJeZX.jpg
Pobierz