Coś w tym roku nie mam weny na wrzucanie pojedynczych wypadów, ale tym razem grubsza okazja się trafiła, bo poprawiłem 2,5-krotnie najwyższy pokonany podjazd.
Metaxy zapraszał na kręcenie po Wielkopolsce, ale miałem już w planach wylot do Bergamo, gdzie w sobotę udało się podjechać na San Marco Pass z północy od strony Morbegno.
Podjazd ok. 1740m w pionie na 25km daje jakieś 6,7% średniego nachylenia, które momentami dochodziło














Start z centrum (ogród Saski), jak ktoś ma ochotę to chętnie dołączę, ale start przed południem.
https://www.strava.com/athletes/4191730
Na pewno warto zrobić pętle na lasy kozlowieckie, zalew->ruiny zamku w Bychawie. Jak coś to pisz, coś się zaproponuje ;)
Btw jak tam nóżka na przewyższenia?