Polacy spędzają nawet 40 dni swojego życia (prawie 19 minut tygodniowo) próbując rozpakować zbyt skomplikowane pakunki. Jedna czwarta respondentów twierdzi, że ma z tego powodu poczucie bycia pokonanym. Prawie 49% przyznało, że czynność zakończyła się zniszczeniem lub uszkodzeniem samego produktu.
mnie najbardziej rozwalają te plastikowe przejrzyste opakowania od drobnych urządzeń elektronicznych typu mysz czy pendrive. Do dzisiaj nie znam eleganckiego, szybkiego, bezproblemowego, bezpiecznego dla siebie i dla towaru sposobu otwierania tego typu opakowań.
@LubieRZca: nawet nożyczkami nie jest lekko, plastik za gruby - to znaczy ma to g---o zawsze dwie warstwy, na dwie to nożyczki nie dadzą radę, na jedną to strasznie ciężko, długo i niewygodnie, ale w zasadzie to jedyna znana mi strategia aby to jakoś po bólach i mękach zrobić.
@adam2a: wielu strasznie naciąganych. Doczepić się można ogromnej większości (niektórzy to już na mega-doczepkę), tacy ewidentnie polscy (identyfikujący się jako Polacy i mający obywatelstwo polskie w momencie otrzymania nagrody) to chyba tyko Wałęsa, Reymont, Miłosz, Szymborska i Tokarczuk. Ja bym do tej listy dorzucił jeszcze mimo wszystko bezsprzecznie polskiego Sienkiewicza (de facto obywatel rosyjski) i Skłodowską-Curie (urodzona jako obywatelka Rosji, potem przyjęła francuskie). I koniec.
Swetoniusz wspomina w swoich „Żywotach cezarów”, że tzw. Złoty Dom Nerona posiadał specjalną jadalnię, która poruszała się zgodnie z dniem i nocą, na wzór sklepienia niebieskiego.
Wspomniana willa Nerona, nazywany także Domus Aurea, był to rzymski pałac cesarza Nerona zlokalizowany pomiędzy wzgórzami Palatynu i Eskwilinu. Prace budowlane zostały rozpoczęte w 64 roku n.e. i były prowadzone do roku 68 n.e. Przerwano je po śmierci cesarza. To w
@DawPi: tak nie do końca są w nieładzie - niektóre są przemieszane, ale jednak litery z początku wyrazu są na początku, wyrazy są końcu są na końcu. Przeczytajcie to jakżeście tacy mądrzy (to znaczy się da, ale jest dużo ciężej):
Juzes nidgy nie iaitnsł i jset wełmyysm lzduii, kyrótzy na nim zjairaabą gbure pzeąiinde.
Jakiś pub lub inne miejsce piwne gdzie można mile spędzić w kilka godzin w popołudnie/wieczór w kilka osób? Najlepiej możliwie blisko PKP, bo tak będziemy wracać ze spotkania (chociaż Jarocin jest na tyle kompaktowy, że okolice Rynku czy Kauflandu czy nawet szpitala też się kwalifikują do kategorii "w miarę blisko PKP").
"Jak już komuś uda się zostać nauczycielem, to otrzymuje bardzo przyzwoite wynagrodzenie, a zawód cieszy się powszechnym szacunkiem społecznym" - o różnicach między polską fińską szkołą mówi Leszek Janasik
Jakkolwiek zgodzę się, że o polskim systemie szkolnictwa można powiedzieć dużo złego, że jest sporo do poprawy i że fiński zdaje się być o niebo lepszy, to jednak przestrzegałbym przed nawoływaniem do kopiowania rozwiązań 1:1 (a takie nawoływania niestety się pojawiają czasem w komentarzach czy dyskusjach przy stole po paru głębszych).
Przykład zakazu handlu w niedzielę, znakomicie i bez zgrzytów funkcjonujący w niektórych krajach Zachodu, u nas powodujący jedynie powszechny w---w, pokazuje
@krashann: nie wiem czy to jest wyreżyserowane (chociaż kto ich tam wie), ale na jestem przekonany, że osoby biorące udział są selekcjonowane na bazie ich ogólnej, aparycji, robienia wrażenia, interesującej osobowości itp. Wiedza gra drugorzędną rolę.
czekaj, to ten pan został wybrany ze względu na aparycję? czy może ze względu na robienie wrażenia?
@szad7: widocznie specjaliści uznali, że z jakichś powodów jest on na tyle ciekawą osobą, że ludzie będą chcieli go oglądać. Nie musi to być przystojniacha ani geniusz PR - może być debil z odstającymi uszami, świńskim nosem i prychający przy śmianiu się, byle tylko przyciągał widzów.
@Pesa_elf: kuria to tylko patrzy aby ksiądz przynosił dochód (w Kościele oprócz średniowiecznych wierzeń i średniowiecznych poglądów zachował się też średniowieczny system ekonomiczny - feudalizm; ksiądz płaci podatek biskupowi, biskup Watykanowi). Jeżeli płaci swoją dolę, a do tego nie przynosi wstydu nieprawomyślnyumi poglądami (Lemański, Boniecki) albo jakimiś skandalami typu romans z żoną sołtysa czy częste skargi od parafian (np. z powodu nadmiernie agresywnej polityki wyciągania kasy) to jest OK.
Chleb to tylko durna mieszanka skrobi, drożdży i wody wypieczona w wysokiej temperaturze. Jego wartość wynosi tyle, ile kosztuje - jakieś 3 zł. Nie należy mu się żadna ochrona ani głęboki szacunek, nie jest żadnym skarbem narodowym ani dobrem rzadkim, bo jak będę chciał, to mogę sobie w każdej chwili wyprodukować nawet i tysiąc tego (nie mam tylko wolnych trzech tysi na zbyciu).
Chodzi o szacunek do chleba. Nikt kto nie był w życiu naprawdę głodny lub nie ma
wyobraźni - nie zrozumie. Mój dziadek dość przez wojnę przymieral glodem, zsylka na Syberię itp. Okruchy z ziemi jedli. I wiesz co? Po wojnie nawet gdy szedl do sąsiada to miał w kieszeni kromke chleba. Nie chcecie szanować to nie sznaujcie, wasza sprawa ale ten mem to akurat nie jest rakcontent. Osobiscie też bardzo szanuję chlebek
@L3gion: ohydność obrazków mnie nie przeraża, ale tak z------j strony to nie widziałem od kiedy przestałem używać IE6 (a i za czasów IE6 większość wyglądała nieporównywalnie ładniej i przejrzyściej).
Ciekawi mnie jedna rzecz - od pewnego czasu na Allegro można zamówić pewne towary z darmową dostawą Smart. Normalnie taka dostawa kosztuje ok. 9 zł (czasem więcej, czasem mniej), tu za 49 zł możemy zamówić chyba nawet codziennie jedną. Ja za dużo nie zamawiam, a i tak zamiast 150 zł zapłaciłem w ciągu ostatniego roku 49 -
@haes82: dzięki smartowi więcej klientów zostaje na tej platformie. Nie szukają czy dany sprzedawca oferuje konkretny towar przez własny sklep internetowy, bo mogą zamawiać szybko i wygodnie i z darmową dostawą w jednym miejscu. Wzrasta wartość koszyka zakupowego, bo musisz kupić towaru za co najmniej 40 złotych (podejrzewam, że za jakiś czas allegro zwiększy tę kwotę do 50 zł). Allegro swoje koszty odbija na sprzedawcach, podwyższając wciąż prowizje. Sprzedający zaś