Kierowca BMW się oburzył na kierowcę seata bo nie mógł wyprzedzić na skrzyżowaniu. Akcja była taka że z podporządkowanej cofał tir z naczepa i blokował jeden prawy pas. Gość zostawił seata na awaryjnych tak jak na wideo. Zjeb z BMW stał może 30-40sek ale nie wytrzymał i musiał znaleźć kierowcę seata. Jak się skończyło to widać na nagraniu. Rozumiem że Dareczek źle zaparkował (prawdopodobnie pilotował kierowcę TIRa żeby mógł wyjechać) no ale
Muszę się wygadać o #motoryzacja, dokładniej o obecnej jakości części zamiennych. Dziękuję pan wielkie korporacje za przenoszenie produkcji do Chin, Rumunii czy innego Hondurasu. Pracuje jako przedstawiciel handlowy w jednej z większych hurtowni na rynku, nikt o niej nie słyszał, bo każdy słyszał o intercars i auto partner, a tutaj marketing leży i czasem nawet mechanicy tej firmy nie znają (jak się zatrudniałem to przeczytałem tylko Inter i myślałem
@furman097 widziałem, poziom odklejenia przebija wszelkie granice. Oczywiście zero polemiki, tylko standardowe hasełka o kręceniu korbą i uciszaniu prawdy.
Czy "mafia pogrzebowa" żerująca na zmarłych pozwoli na zmianę archaicznej ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych z 1959 r.? Czy rozsypywanie prochów zmarłych poza terenem cmentarza będzie w końcu w Polsce legalne?
Polaków ruszają drobne rzeczy takie jak kradzieże patelni czy ośmiorniczki. Kwoty powyżej kilku mln sa dla większości abstrakcyjne i nikt sie z tym nie utożsamia. Działka za 400 mln, malwersacje w orlenie... panie kto to słyszał.
Powinni wyciągać na wierzch takie drobnice jak kilometrówki, skrzynka wódki, czy kupiony zegarek za kasę państwowej spółki. Wtedy Grażyny będą miały o czym dyskutować.
Dopiero w poniedziałek 13 października na miejsce przyjechał Piotr Gryta, współwłaściciel lokalnej gorzelni, która mieści się kilkaset metrów od pola. Jak tłumaczy, towar był jego. Legalnie zakupiony od rolników, 6 tirów, w sumie 150 ton ziemniaków, które miały trafić do dalszego przerobu.
Czy syndrom sztokholmski nie powinien nazywać się syndromem dolnośląskim? Tyle było krzyku, że nic nie dostali, że ich władza olała, że zostali z niczym. Ale się okazuje, że wszystko pasuje. Chyba, że to jak na zachodzie, przeciętny obywatel woli zginąć niż zostać nazwanym rasistą albo faszystą.