Jakis czas temu zepsul mi sie samochod. Generalnie do domu dojechal a potem juz nie odpalil. No trudno, co zrobic... jak sie jezdzi to sie psuje. Tyle slabo ze padl bez zadnego ostrzezenia.
Przyjechal pan z holownikiem i z usmiechem na ustach (i petem w ich kaciku) zaciagnal mnie do najblizszego mechanika. Ja z troche mniejszym wyciagnalem pieniadze :(
Tak
źródło: comment_48hudrGgH6EHZ176NSa5EtTR53xhWXxR.jpg
Pobierz





































#fotografia #sowy
źródło: comment_Ns9MZ9dzXAn1DeBHxoHfvCK8L17gfDOd.jpg
Pobierz