Opisywałem prezydenta Turkmenistanu, którego książkę ogłoszono świętą księgą całego narodu, a później wysłano ją na orbitę. Recenzowałem bajeczki dla dzieci o prezydencie Kazachstanu ("W szkole miał same piątki, a w duszy – magiczny magnesik"). W Donbasie, na froncie wojny, fascynowały mnie pamiątkowe magnesy na lodówkę z wizerunkami zbrodniarzy wojennych. A niecały rok temu
Opisywałem prezydenta Turkmenistanu, którego książkę ogłoszono świętą księgą całego narodu, a później wysłano ją na orbitę. Recenzowałem bajeczki dla dzieci o prezydencie Kazachstanu ("W szkole miał same piątki, a w duszy – magiczny magnesik"). W Donbasie, na froncie wojny, fascynowały mnie pamiątkowe magnesy na lodówkę z wizerunkami zbrodniarzy wojennych. A niecały rok temu



















Ruskie. Bigos. Flaki. Żurek. Kiełbasa podsmażona z cebulką. Frytki. A może tylko zapiekanka z warstwą grzybopodobną, biorąc pod uwagę rozmiary kuchni. Na pewno Pepsi. Dużo Pepsi. Symbole Pepsi w oknach, potykacz przy drodze z symbolem Pepsi i napisem "Już otwarte".
Jedno jest pewne - w Bistro Jelonek musiał panować prawdziwie westernowy klimat polskich dróg. Wygłodniali tirowcy mogli zatrzymać się tutaj
źródło: comment_1595502911pcP2HxLHUsIgyYC09nefcI.jpg
PobierzDaję plusa
źródło: comment_1595535857ArzWVuL94ycWr2bCWeBgiA.jpg
Pobierz