Ostatnio wsiadłem do windy z młodą kobietą, na oko jakieś 28 lat, która miała ze sobą małego pieska. Piesek, biegający bez smyczy po windzie, podszedł do mnie i polizał mnie po ręce, co wywołało u niej uśmiech. Zaczęła zakładać mu smycz, mówiąc do niego czułym tonem: „No, podaj łapkę, ubieraj się”. Postanowiłem zażartować i powiedziałem: „Będzie z Pani świetna mama”. Ryzykowałem, bo przecież mogła już mieć dzieci.
No i zaczęło się. Kobieta
No i zaczęło się. Kobieta















źródło: Screenshot 06-09-2025 at 09.10 (1)
Pobierz