#inpost #meta
Rozumiem j-----e korpo z USA i popieram.
Jednocześnie, zamówiłem 150kg żwirku w kilku przesyłkach przez InPost a kurier w-------y na mnie, że z tym chodził nie będzie mi pod drzwi bo ciężkie (coś smęcił, że nie powinien tego przywozić, bo przekracza 30kg przesyłka - g*wno prawda, było ważone wszystko). Dlaczego kurierzy #inpost w przeciwienstwie do #dpd nie mają WÓZKA na cięższe przesyłki?
Rozumiem j-----e korpo z USA i popieram.
Jednocześnie, zamówiłem 150kg żwirku w kilku przesyłkach przez InPost a kurier w-------y na mnie, że z tym chodził nie będzie mi pod drzwi bo ciężkie (coś smęcił, że nie powinien tego przywozić, bo przekracza 30kg przesyłka - g*wno prawda, było ważone wszystko). Dlaczego kurierzy #inpost w przeciwienstwie do #dpd nie mają WÓZKA na cięższe przesyłki?
















Nie chodzi mi o handlarza, który pokaże mi to, co akurat ma na placu, tylko kogoś działającego po stronie kupującego.
Budżet maks. 60 tys. zł all-in już z prowizją, transportem, akcyzą itd.
Szukamy
@divinemadrid: Jako, że kiedyś zajmowałem się sprowadzaniem samochodów do Polski i ich sprzedażą mogę ci napisać z czystym sumieniem tylko jedno w tej kwestii. Te wszystkie firmy ''profesjonalne'' od ściągania samochodów to jest nic innego jak zwykli handlarze przeważnie którzy sprzedają swoją usługę w trochę lepszej otoczce, dosłownie.
Jeśli chcesz kupić dobre auto, to po co się bawić w ściąganie i naprawy? Jako egzemplarz będzie musiał wynaleźć taki handlarz, żeby opłacało mu się to kupić, ściągnąć, naprawić i zarobić, sprzedając w okolicach ceny rynkowej auta z polskiego rynku?
Takie zabawy mają aktualnie sens głównie w przypadku aut mało popularnych.