@trusia żeby działało, musiałby go jeść codziennie przez jakiś dłuższy czas. Chyba nie sądziłaś, że jedno spożycie coś zmieni? ( ͡°͜ʖ͡°) A nie, czekaj. Chwalisz się na stronie ze śmiesznymi obrazkami, że w---------z sperme. Mogłaś tak sądzić. ( ͡°ʖ̯͡°)
Ja p------e Mirki, jak tu brać na poważnie #neuropa. Idę sobie z moim rozowym przez #poznan przy placu Wolności,a tam ten protest studentów. Pomine ze byla tam doslownie garstka ludzi. Zaczepiaja nas jacys ludzie czy sie dolaczymy do protestu. Przytocze moze rozmowe: -Dolaczycie sie? -Nie, sorry ale nie popieram tego protestu bo w zasadzie nie wiadomo po co on jest -Aha, czyli jestescie pisiorami -Nie, nie jestesmy, po prostu nie wiemy po co ten protest -Mhm, oby Wam wyszlo to
K---a jak ja nienawidzę tych pseudo dzienników internetowych, które mają pod KAŻDYM j-----m artykułem samo odpalając się filmik z dźwiękiem ustawionym na maksimum.
Webmasterzy powinni się powołać na klauzę sumienia i nie wprowadzić takiej opcji
Dziękuję bardzo za poprzednią akcję, dzięki wam moje grawerowanie powoli się rozkręca, także nie będę #cebuladeals i tak jak obiecałem na walentynki też #rozdajo 5 breloków. Dla tych którzy chcieli by zobaczyć więcej ukończonych grawerów, można pooglądać galerię, a nóż się spodoba pomysł na prezent. Tak jak poprzednio z wykopujących rozlosuję automatem. Pozdrawiam.
w komentarzach wklejajcie zdjęcia waszym zdaniem najbardziej bucowatych i pretensjonalnych youtuberów (inb4 Wardęga - nie, nie idiotów, tylko ludzi teoretycznie inteligentnych ale z takim podejściem że nie możecie na nich patrzeć) #polskiyoutube #glupiewykopowezabawy
Moja rozmowa z koleżanką: G: Ej jaki miałam sen! Wniosłam na jakiś mecz 50 kg marichunanen i trzymałam w torebce. Zaczepił nas jakiś policjant i z nami gadał. Ale się wtedy bałam! Czaisz, ale sen! J: Ale Grażyna, przecież 50kg to bardzo dużo jest, nie uniosłabyś tyle tak po prostu w torebce. G: No co Ty! Przecież marichunanen jest takie lekkie! J: Ale 50kg to jednak 50kg G: Booże widać, że nie palisz. Jest lekkie. Nie odczułabym tego 50kg
#anonimowemirkowyznania Piszę przez anonimowe tylko dlatego, że jest podana miejscowość w której mieszkam, a z pewnych względów nie chcę tego upubliczniać.
Oglądał ktoś wczoraj #expressreporterow? Był tam materiał o kłótni o plac zabaw w miejscowości Rachowice. Niby nic takiego, głupota... Ale pokazuje jak bardzo nie należy wierzyć telewizji. Obserwuje ten spór troszkę z boku, ale jednak jako naoczny świadek. W dużym skrócie bogaci państwo (lekarka + biznesmen) sprowadzili się na wieś, wybudowali sobie domek. Wybudowali go przy pięknym stawiku należącym do gminy. Od dawna ludzie chcieli tutaj plac zabaw, nigdy nie było kasy. Teraz w końcu plac zabaw powstał - Państwo Buraki oburzeni, że bez ich wiedzy (a na zebrania wiejskie, na których przedstawione były projekty to nie łaska chodzić) i bez ich zgody (bo to przecież teren gminy, więc ICH ZGODA być musi). Cała historia przedstawiona w TV pokazana jest ze strony właśnie tych biednych ludzi. Burmistrz pokazany jest jako pieniacz. A Burmistrza widziałem tylko raz tak wkurzonego - w trakcie jednego z zebrań wiejskich, na którym Pan Burak w końcu się pojawił (bo to było specjalne zebranie dotyczące właśnie całego zamieszania), jak już po prostu swoim zachowaniem wk*rwił burmistrza. Poza tym ten człowiek naprawdę potrafi trzymać nerwy na wodzy. W TV został widocznie znowu wyprowadzony z równowagi i pokazali go tylko jako nerwusa. Nie ma także ani słowa o tym, jak Burakowie zachowywali się w stosunku do dzieci na placu zabaw - wyzywali je, krzyczeli na
@AnonimoweMirkoWyznania: Nic Ci do tego ile mają oszczędności, ile zarabiają, co i za ile budują to raz, tak samo jak nic im do tego że tam stoi ten plac zabaw.
OP: @wiewior_s Teoretycznie masz rację. Ale jeśli ktoś publicznie mówi, że 30.000zł, czyli oszczędności swojego życia przeznaczy na coś, to ta osoba chce żebym wiedział i żeby mnie obchodziło ile ma kasy. A dodatkowo gdy się okazuje, że ta sama osoba buduje sobie drugi dom, to już raczej znaczy, że tej kasy ma troszkę więcej i kłamie, żeby zrobić z siebie biednego męczennika, który chce przeznaczyć 'cały' swój majątek byle mieć spokój i wyrzucić plac zabaw z dziećmi pod las... Cała afera sprowadza się do tego, że bogaci państwo przyjechali sobie na wieś. Na początku kłócili się z sąsiadem, że wychodzi w tym samym czasie ze swoim psem i psy na siebie szczekają. Ustanowili sobie grafik wyjść z psami! Później Pani Doktor przeszkadzały na prywatnym polu (jakiegoś rolnika, a nie jej polu) bele słomy! Kazała je rolnikowi usunąć, bo zasłaniają jej widok na las. Niedaleko stoi stary, zniszczony, opuszczony dom. Do niedawna był otoczony krzewami i nie było go widać. Teraz Pani doktor ma wielkie pretensje do właścicieli, że wycięli te krzewy i że 'musi patrzeć' na ten dom. No a teraz plac zabaw.. Mieli sobie 'prywatny' (gminny) teren ze stawem. Zanim powstał plac zabaw stawiali sobie tam samochody, teraz nie mogą. No i
Naczelny rosyjski propagandysta i manipulator głosami
źródło: comment_rgGMXsO7WvSEHDolAAhQdgtUDMrirvFs.jpg
Pobierz