Swięta, swieta i po swietach - nareszcie koniec. Ciesze sie, ze w poniedzialek wracam do pracy.
Ale najgorsze dopiero przede mna - Sylwester to najgorszy dzien w roku. Zawsze sie czuje jak smiec, bo nie mam z kim go spedzic ( nie liczac siedziec z rodzicami i ogladac Maryle i Zenka). Kolejny rok przegrany, nic sie nie poprawilo.
Dlaczego akurat mnie trzyma sie zycie? Wielu ludzi, ktorzy byli komus realnie potrzebni, pozytecznych
Ale najgorsze dopiero przede mna - Sylwester to najgorszy dzien w roku. Zawsze sie czuje jak smiec, bo nie mam z kim go spedzic ( nie liczac siedziec z rodzicami i ogladac Maryle i Zenka). Kolejny rok przegrany, nic sie nie poprawilo.
Dlaczego akurat mnie trzyma sie zycie? Wielu ludzi, ktorzy byli komus realnie potrzebni, pozytecznych









Jest to jedna z wiekszych bzdur, jaka slyszalem kiedykolwiek odnosnie relacji damsko meskich. Sprawdza sie tylko w przypadku kobiet i mega atrakcyjnych mezczyzn.
"Miej w------e a bedzie Ci dane " - glupi przez wiele lat tak myslalem. I osiagnalem ten sam efekt, jak w sytuacji kiedy sie staralem - czyli nic. I przy okazji ucieklo mi bezpowrotnie wiele lat...