Mireczki bo wam nie mówiłem. ( ͡º ͜ʖ͡º)
W poniedziałek, nieoczekiwanie, Bora zmieniła właściciela. Siedziałem w pracy, zadzwonił ojciec, że sprzedał Borciucha i wieczorem mamy go zaprowadzić i spisać umowę. Przyjechał do nas znajomy ojca z ziemniakami, zapytał ojca co to za gruz bo ładnie wygląda. Ojciec powiedział, że mój i jest na sprzedaz. Znajomy mówi czekej, zdzwonił kogoś, pojechał po niego, obejrzeli, przejechali się i sprzedane. Dogadałem naprawde dobra
W poniedziałek, nieoczekiwanie, Bora zmieniła właściciela. Siedziałem w pracy, zadzwonił ojciec, że sprzedał Borciucha i wieczorem mamy go zaprowadzić i spisać umowę. Przyjechał do nas znajomy ojca z ziemniakami, zapytał ojca co to za gruz bo ładnie wygląda. Ojciec powiedział, że mój i jest na sprzedaz. Znajomy mówi czekej, zdzwonił kogoś, pojechał po niego, obejrzeli, przejechali się i sprzedane. Dogadałem naprawde dobra




































https://mega.nz/file/VsYggAzK#C6695VbYAr9rDmN6A5rnmCwP8Xq-1WGoxZw8OxdA_vs
#sebcel