Przypomniało mi się jak jakieś dwa lata temu jechałem rowerem przez okoliczne wsie i na uboczu znalazłem telefon. Miał kod blokady ekranu, jednak udało mi się znaleźć kontakt ice, ale nie udało mi się z nim połączyć.
Zacząłem więc stalking na fb wpisując imię i nazwisko pani która była podana jako ice. Nie udało mi się znaleźć jej profilu, ale znalazłem kogoś kto prawdopodobnie był jej mężem. Zadzwoniłem więc na messengerze i
Zacząłem więc stalking na fb wpisując imię i nazwisko pani która była podana jako ice. Nie udało mi się znaleźć jej profilu, ale znalazłem kogoś kto prawdopodobnie był jej mężem. Zadzwoniłem więc na messengerze i










































Moja dziewczyna jest z Ukrainy. Właściwie to z Rosji, ale gdy te państwa nie dzieliła jeszcze nienawiść to za dzieciaka przeprowadziła się wraz z rodzicami na Ukrainę. Finalnie wyjechała do Polski do szkoły średniej, jeszcze w czasach kiedy trzeba było spełnić dość restrykcyjne warunki żeby móc przebywać w Polsce. Musiała posiadać umowę mieszkania/internat, zaświadczenie o utrzymaniu/pracy, znajomości języka
Ruskie jawnie napadły kraj obok, a świat po prostu wzruszył ramionami. Bo ja rozumiem, żeby to był "zamach" czy inne "to nie byli nasi terroryści, jet fuel cant melt steel beams" itd.
A tu normalnie regularne wojsko wjeżdża i robi co chce, a inne kraje dalej