Rok 1980. Moskwa ceremonia otwarcia Igrzysk Olimpijskich. Na trybunę wchodzi Leonid Breżniew wyciąga tekst przemówienia i zaczyna: – O o o o o. Szybkim krokiem podchodzi do niego jeden z organizatorów igrzysk i mówi: – Towarzyszu sekretarzu, generalny tekst przemówienia zaczyna się nieco wyżej a to co teraz czytacie to kółka olimpijskie!
Dzwoni Mao Zedong do Stalina: - Słuchaj, pilnie potrzebuję 100 milionów dolarów, 200 milionów ton węgla i 300 milionów ton ryżu Na to Stalin: - Dolary da się załatwić, węgiel też, ale skąd Bierut weźmie tyle ryżu?
W gabinecie Gomułki dzwoni telefon. Pierwszy sekretarz odbiera. - Moskwa na linii, towarzyszu pierwszy sekretarzu Gomułka przełknął ślinę - Halo? - Tu Leonid Breżniew. Mam do was poważne pytanie, towarzyszu. - S-słucham...
SEJM: https://www.youtube.com/watch?v=rrat3N8nEPM - Konferencja prasowa Konfederacji w Sejmie: "Konfederacja rozpoczyna kampanie prezydencką od powołania Zespołu Parlamentarnego ds. Mikroprzedsiębiorców. Krzysztof Bosak: „Nigdy nie podpiszę ustawy podwyższającej
@TMCB: i zasadniczo każdy, kto nie przepada za odpałami Krula pójdzie zagłosować na Bosaka, żeby się wkurzył jeszcze bardziej, w tym szaleństwie jest metoda ( ͡º͜ʖ͡º)
Zwykło się sądzić, że psychodeliki są czymś lepszym niż inne d---i, bo poszerzają świadomość i pozwalają wynieść coś wartościowego z fazy. Ale przecież inne d---i typu feta, weed, kodeina i wiele innych też powodują zmianę percepcji, pozwalające spojrzeć w nieszablonowy sposób na otaczającą nas rzeczywistość. Te stawianie na piedestale psychodelików pod tym względem ma, moim zdaniem, przyczynę w mocnych emocjach jakie miotają nami na tripie, od smutku po euforię, głębokie rozbawienie, mocne
psychodeliki są czymś lepszym niż inne d---i, bo poszerzają świadomość i pozwalają wynieść coś wartościowego z fazy
@konsonanspoznawczy: każdy przeze mnie znany użytkownik substancji psychoaktywnych stara się jakoś tłumaczyć swoje postępowanie. nie mówię tutaj o niedzielnych ćpunkach, ale też nie o takich, którzy co tydzień coś walą: Stymulanty zwiększają produktywność, napędzają do działania i w pewnym sensie motywują, poprawiają nastrój... Alkoholicy mówią, że etanol jest świetną używką imprezową, jest się
- No więc słuchaj, Dominik, byłeś w Warszawie? - Nie. - A ja znam kogoś, kto był i opowiedział mi to i owo. Wiesz, skąd przyjechały Słoiki do Warszawy? - No z całej Polski. - No właśnie. Właściciele c-------h korporacji zaciągnęli ich do Warszawy. A myślisz, że to taka prosta sprawa dać jakieś c-----e ogłoszenie na OLX na daną miejscowość i zachęcić ich ofertą typu "młody, dynamiczny zespół", "karta multisport", "rozwój osobisty" i ściągnąć ich do Warszawy? - Chyba nie.
Jedzie człowiek z Łodzi do Pekinu. Idzie na Kaliską do kasy biletowej i mówi: - Poproszę bilet do Pekinu. Kasjerka w szoku, ale mówi że wyda mu bilet do Warszawy, tam mu podpowiedzą co dalej. Warszawa Centralna: - Poproszę bilet do Pekinu.
@TheOneEyedKing: Różowa w meksykańskiej knajpie przy stoliku obok, spuszcza się nad sobą, że jest tak zajebista i wygląda jak Roksa Węgiel. Prawda jest taka, że nawet nie ma do niej podjazdu, prędzej stanie w szranki z Karyną pracująca w żabie. Jednak mistrzostwem przy którym się zakrztusiłem (w tym mój różowy), było stwierdzenie, że buziak w policzek to coś poważnego. Potem jednak jej przyjaciółka w-----ł z karetą, które zaorało wszystko: "Spotykam
@TheOneEyedKing: Ostatnio dwie dziewuchy też mi obrzydziły posiłek. Cały czas jak jadłem miały jeden temat – swoich byłych partnerów, jedna z nich wymieniła chyba kilkunastu, litania murzynów, arabskich księciów i nnych obcokrajowców, Polaka wśród nich nie było, wręcz stereotypowo xD.
Rok 1980. Moskwa ceremonia otwarcia Igrzysk Olimpijskich. Na trybunę wchodzi Leonid Breżniew wyciąga tekst przemówienia i zaczyna:
– O o o o o.
Szybkim krokiem podchodzi do niego jeden z organizatorów igrzysk i mówi:
– Towarzyszu sekretarzu, generalny tekst przemówienia zaczyna się nieco wyżej a to co teraz czytacie to kółka olimpijskie!
- Słuchaj, pilnie potrzebuję 100 milionów dolarów, 200 milionów ton węgla i 300 milionów ton ryżu
Na to Stalin:
- Dolary da się załatwić, węgiel też, ale skąd Bierut weźmie tyle ryżu?
- Moskwa na linii, towarzyszu pierwszy sekretarzu
Gomułka przełknął ślinę
- Halo?
- Tu Leonid Breżniew. Mam do was poważne pytanie, towarzyszu.
- S-słucham...