Mirki,mam do was pytanie.Nie wie ktoś może,jak fachowo (lub w ogóle) nazywa się takie uczucie/zjawisko/syndrom/chujwieco,gdy najpierw w dzieciństwie oglądaliśmy jakąś kreskówkę/film/czytaliśmy książkę i się nią jaraliśmy.A potem,kilkanaście lat później,włączamy tą samą kreskówkę/film i uważamy,że musieliśmy być skończonymi kretynami/być upośledzeni,żeby takie coś nam się podobało? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Dojrzewanie-po trochu odpada,bo jak tu wytłumaczyć „Gwiezdne Wojny" albo „Park Jurajski"? :)
To co to jest?Ma ktoś pomysł,definicję tego zjawiska?
Dojrzewanie-po trochu odpada,bo jak tu wytłumaczyć „Gwiezdne Wojny" albo „Park Jurajski"? :)
To co to jest?Ma ktoś pomysł,definicję tego zjawiska?
















źródło: comment_5yUKXAppQLtDz0jB2nvNEUazRQf9qfjr.jpg
Pobierz