Mam taką ciężką rozkminę:Ostatnio dubbinguje się dużo filmów aktorskich,nawet tych starszych i nawet takie „świętości", jak Stara Trylogia.
To teraz mnie jedna rzecz zastanawia: Jeżeli ktoś,jakiś decydent z Warszawy z jakiegoś Studia Sonica Czy tam Start International Polska,wpadłby na (dosyć poroniony) pomysł,żeby zdubbingować takie filmy, jak „Lśnienie", „2001: Odyseja Kosmiczna" czy „Dr.Strangelove,czyli jak przestałem się martwić i pokochałem bombę",
to czy można wtedy już mówić o „zbeszczeszczeniu świętości"?
Ja tam dubbing lubię,ale
To teraz mnie jedna rzecz zastanawia: Jeżeli ktoś,jakiś decydent z Warszawy z jakiegoś Studia Sonica Czy tam Start International Polska,wpadłby na (dosyć poroniony) pomysł,żeby zdubbingować takie filmy, jak „Lśnienie", „2001: Odyseja Kosmiczna" czy „Dr.Strangelove,czyli jak przestałem się martwić i pokochałem bombę",
to czy można wtedy już mówić o „zbeszczeszczeniu świętości"?
Ja tam dubbing lubię,ale











A wszyscy chłopacy w tym samym momencie biją jej brawo i ogółem zgotowują jej owacje na stojąco.I tutaj pojawia się cytat
Komentarz usunięty przez moderatora