ostatnio poruszyłam tutaj dwa tematy, jeśli chodzi o relacje damsko-męskie i uzyskałam dużo ciekawych opinii i spojrzeń na sytuację, więc chcę jeszcze raz XD co powiecie na temat związków gdzie kobieta zarabia więcej niż facet? mieliście coś takiego kiedyś? dla was okej? nie czujecie się (panowie) jakoś z tym niekomfortowo? i czy nie jest trochę tak, że jak kobieta zarabia więcej niż facet to bardzo się z tym odnosi, bardziej niż facet
Najgorsze co może spotkać człowieka to świadome zrezygnowanie z jakieś relacji (czy to romantycznej czy przyjacielskiej/rodzinnej), bo wie się, że ona nas wyniszcza. I mimo, że robimy to dla swojego dobra to i tak czujemy się jak kupka gówna. Rezygnujemy z kogoś, bo ktoś nas źle traktował, nie szanował, wykorzystywał, ale jesteśmy do tego stopnia zmanipulowani, że tęsknimy za tą relacją. I jedna część nas jest logiczna i robi to dla własnego
@quarien: Sadzę, że to wynika z rozdarcia na pół. Rozum wie, że robi dobrze. Trzeba zadbać o siebie, swoje zdrowie i tak jak ładnie to napisałeś/napisałaś o higienę psychiczną. Ale druga strona nie jest z tego zadowolona, bo czuje się samotnie, myśli "a co jeśli" i zaręcza się całą sytuacja. To jest najgorsza sytuacja, bo człowiek staje się swoim wrogiem. Sam siebie przekonuje, pilnuje, osądza.
czy wy rozmawiacie ze swoimi obecnymi partnerami o swoich byłych partnerach? ja oczywiście powiem, że był ktoś itp. ale nie rozpowiadam się na temat tego co z tobą osobą przeżywałam, nie zagłębiam się w szczegóły itp. bo nie ma to sensu. ale ostatnio zdarzyła się mi dziwna sytuacja i zastanawiam się jakim cudem ona miała miejsce. z dnia na dzień mój były (nie byliśmy razem od 1,5 roku) nagle wszędzie mnie zablokował
@Shagal: a masz problem (nie wiem czy jesteś w jakimś związku czy nie) że jak coś powiesz o byłym/byłej to obecny/obecna robi z tego wielki problem? np.: że znasz jakieś miejsce bo X ci je pokazał/ła i wtedy awantura, że po co wspominasz tę osobę
@moll: ale jak coś wspomni to jest dla ciebie problemem? nie mówię, że "ooo ale ona była taka i taka" a raczej jak np.: powie, że na to miejsce bo ona mu pokazała albo że był gdzieś na wakacjach właśnie z nią
@paluszki_rybne: i nie ma znaczenia czy to pisanie każdego dnia czy np.: dwie wiadomości na dwa miesiące i to nawet nie dotyczące emocji/dnia codziennego itp.?
@moll: cooooo XDD kurde, to współczuje takiej teściowej ale doskonale to rozumiem, bo też kiedyś doświadczyłam takiego gadania ze strony mamy mojego partnera. najlepsze było to, że robiła to przy mnie jakbym była głucha i ślepa XD
@paluszki_rybne: rozumiem obawy, ale zawsze wydawało mi się, że ten niepokój musi z czegoś wynikać - bo widzi się jak partner rozmawia często z byłą, albo często ją wspomina itp. i tutaj pasuje mi tylko ta druga opcja, bo kontakt nasz był minimalny, a prawie zerowy. a osobiście nie rozumiem tego wspominania i rozmawiania o byłych, bo nie ma to żadnego sensu w odniesieniu do aktualnej relacji
@moll: kurde, zawsze jednak człowieka to trochę smuci/złości, bo jednak chciałoby się mieć jakiekolwiek relacje z tą rodziną. ale z drugiej strony nie ma co sobie życia utrudniać i na siłę próbować utrzymywać kontakt z kimś kto ma do nas zero szacunku i tylko utrudnia życie
@czescmampytanie: wiesz, można powiedzieć że miało się tych partnerów i nie traktować byłych związków jako temat tabu, ale chyba nie ma sensu (i raczej nie traktuje się tego jak szczerości na którą się zasługuje) mówić że tamten to był taki, siaki i owaki i umiał to i tamto a zarabiał tyle i tyle
@quarien: no tak. trochę naiwne jest myślenie, że nigdy nikogo nie było "przed". kwestia tylko tego czy zamknęliśmy ten rozdział i czy szanujemy uczucia obecnej partnerki/ partnera i potrafimy to "przed" zostawić za sobą.
@Pasterz30 Ale przeszłość to nie tylko związki. To gdzie pracował, jakie ma kontakty z rodziną, jakich ma kumpli i czy potrafi utrzymać znajomość dłużej niż rok to też dużo informacji. Oczywiście jeśli chodzi o związki to fajnie jeśli dowiem się ile ich było, jak długo trwały i czy nie ma przez nich jakiś traum itp. ale więcej wiedzieć nie muszę. Jeśli chce powiedzieć to ok, ale co za sens gdybania o
@Pasterz30 a co jeśli w tamtym związku była inna niż będzie z tobą? I nie chodzi tutaj o jakieś oszukiwanie, zmianę charakteru. Ale różni ludzie wybudzają z nas różne wersje nas samych.
@quarien: No dobra, przekonujesz mnie tym i to bardzo mocno i rozumiem co chcesz powiedzieć. Ale dalej jestem zdania, że nie tylko związki są w stanie powiedzieć nam dużo o drugiej osobie. Dla mnie przykładowo bardzo ważna jest rodzina i zawsze zwracam uwagę czy mój partner/potencjalny partner potrafi utrzymywać kontakty z rodziną i jak to wygląda. Czy dzwoni, jak odnosi się do rodzeństwa czy rodziców. Oczywiście to co piszesz też
@kasiknocheinmal: Z tymi znajomymi to nie taka łatwa sprawa w praktyce. Ja miałam długoletni związek, wspólna paczka znajomych i w końcu się rozstaliśmy. Niby wszystko okej, gdzieś tam widywaliśmy się wszyscy razem, nie było kwasów, jakiś krzywych spojrzeń. Głownie dlatego, że bardzo mu na tym zależało, bał się wykluczenia, utraty znajomych. Ale tylko do pewnego czasu. On zaczął z kimś się spotykać szybko po naszym rozstaniu i sam się wycofał.
zgadałam się dziś z siostrą na temat tego jak to było kiedyś, a jak jest teraz jeśli chodzi o podział obowiązków między kobietami i mężczyznami. Jak to u was jest? albo jak byście chcieli, żeby było? bo przykładowo (zarówno ja jak i siostra) mamy doświadczenie, że jeśli jest sobie para i zarówno jedna jak i druga strona pracuje i wszystkie koszty utrzymania dzielą na pół to i tak jest taki wydźwięk, że
@greenbong: Zgadzam się. Bo z perspektywy czasu wydaje mi się, że moje "okej, będę pomocna, ogarnę" zamieniło się w wygodę tej drugiej strony i takie trochę upośledzenie w obowiązkach domowych. Ale dlatego, że na za dużo pozwoliłam
@whos_your_daddy_snakegirl: Bardzo mi się podoba to z proporcjonalnym podziałek kosztów uzależnionym od zarobków. Bo faktycznie dziś może być ciężko, by obie strony miały zbliżone zarobki. A podział 50/50 może być zbyt wielkim obciążeniem dla tej strony, która zarabia mniej.
@greenbong: Może tak być. Zwłaszcza, że gdzieś za czasów naszych rodziców to ten podział obowiązków był bardziej widoczny. A masz tak, że sam musisz siebie pilnować, żeby za bardzo się nie zapędzić w tym "dogadzaniu" innym?
@whos_your_daddy_snakegirl: Kurde, całkiem fajny układ mają. I jeśli bez problemu potrafią się w tej kwestii dogadać to super. Ciekawe czy to było u nich naturalne czy kwestia wypracowania tego. Ale tak czy inaczej to brzmi bardzo rozsądnie!
@whos_your_daddy_snakegirl: Idealnym rozwiązaniem by było znaleźć osobę, która ma podobne zachcianki co Ty. Ale zgadzam się w 100%. Myślę, że też na tym polega partnerstwo - uszanowanie drugiej strony i jej pieniędzy i nie narzucanie, że jak ja chcę wycieczkę do Japonii to wykładaj połowę, nawet jeśli nie chcesz "bo jesteśmy parą".
@Fjubens: trochę tak chyba jest, nie? jeśli jesteś z toksykiem to masz non stop huśtawki emocjonalne, a to chemicznie uzależniające. potem spotykasz się z kimś "normalnym" i nagle brakuje ci tego skoku. to jak z jakimś innym uzależnieniem. czemu ofiary wracają do swoich oprawców? jest wiele zjawisk psychologicznych. ale uważam ze mylnie nazwała to "nudą", po prostu to słowo najbardziej jej pasowało z tych "znanych" emocji
Ludzie mają różne (często dziwne) rzeczy, które uważają za atrakcyjne. I pytanie do Was - jeśli ja jako #rozowypasek uważam za atrakcyjne u facetów noszenie zegarka na nadgarstku to jest to coś dziwnego? Po prostu lubię, gdy facet nosi zegarek i nie jest istotne jaki on jest - mały, duży, drogi, tani, smartwatch, klasyczny itp. po prostu aby uzupełniał całokształt. Fajnie to wygląda, gdy zerka na niego, żeby sprawdzić godzinę.
@xud9: Ekstra! Dlatego napisałam o całokształcie. Wiadomo, że nie każdy zegarek pasuje do każdego, jego stylu ubierania się itp. A tak z ciekawości...nosisz z przyzwyczajenia, z powodu funkcjonalności, bo "dopełnia" Twój wygląd?
@krytyk1205: Mam dokładnie to samo zdanie. Fajnie to może wglądać, ale tylko do pewnego wieku. No i widziałam kilku starszych facetów z takimi, ale to już konkretny styl i im akurat pasowało!
@H_Moody: W sumie ciężko zdefiniować co konkretnie, po prostu ma to coś "innego". Ja tak mam chyba z zapachami - takie klasyczne niezbyt mnie przyciągają, ale jak ktoś pachnie jakoś tak właśnie nietypowo to od razu jakoś zainteresowanie wzrasta
@Mirek224: No, ale czemu jest takie zdziwienie? Ty wybierając partnerkę też będziesz kierował się "ona potrafi kochać" czy tym, że np.: fizycznie wcale Ci się nie podoba, ma słabe poczucie humoru, średnio gotuje i nie pracuje.
Temat rzeka... Jak podchodzicie do tematu płacenia na pierwszej randce/spotkaniu? Rzuciła mi się wypowiedź, że najlepiej jeśli na pierwszej randce każdy płaci za siebie, bo wtedy jest takie samo inwestowanie w relacje. I ogólnie w internecie częściej spotykam się z twierdzeniem, że niech każdy płaci za siebie. Dla mnie to jak najbardziej ok. Zawsze też proponuje, że to ja mogę zapłacić za obie strony, zero problemu. Ale w rzeczywistości ZAWSZE jest tak,
@alim03: Nigdy nie zabiera się za pierwszym razem na cokolwiek więcej niż spacer/kawa, z drugiej strony jak proponujesz wyjście do restauracji a potem nie płacisz to robisz z siebie pajaca. Przestańcie wypierd4l4ć ego witaminek w kosmos zapraszając je na jakieś restauracje i inne wyjazdy za pierwszym razem.
Czy przyciemnienie blondu jest możliwe? 3 razy juz przyciemniałam u swojej fryzjerki (z poziomu baaardzo jasnego na taki szaro-mysi, włosy rozjaśniane/tonowane) i za kazdym razem spłukuje się po tygodniu max. Nie wiem już, czy to po prostu niemożliwe, czy moja fryzjerka pomija jakiś etap i trzeba znaleźć kogoś innego. Co robić, potrzebuje go :< #fryzjer #krakow #rozowepaski #wlosing #mirabelkopomusz
Za przechodziłam z bardzo ciemnego brązu na taki ciepły blond i bez problemu utrzymywał mi się do momentu jak sama zdecydowałam, że wracam do naturalnego koloru. Po pół roku poszłam na "odnowienie" ale to bardziej po to, żeby ten kolor odświeżyć (wciąż był widoczny). Więc kwestia umiejętności osoby, która wykonuje usługę i jakości kosmetyków. Ja musiałam po tym stosować ten fioletowy szampon i np. nie kupiłam takiego za 15 zł tylko tego
Potrzebuję pomocy różowych, bądź niebieskich w temacie.
Chciałbym zrobić boxa urodzinowego dla swojej dziewczyny, mam już fajne opakowanie drewniane, teraz tylko szukam czegoś ciekawego do środka, macie może jakieś takie produkty które są mega przydatne dla kobiet albo po prostu są dobre?
@gregoryantoni: Z kosmetykami to dość ryzykowanie, bo zazwyczaj dziewczyna ma już upodobane marki/produkty itp. Ale może wiesz jakiej marki najczęściej używa i kupić jej już skompletowany (są takie gotowe na stronie) zestaw kosmetyków? Może jakieś serum z retinolem?
Pytanie do #rozowepaski - czy wy też macie jakiś swój budżet każdego miesiąca, który wydajecie na kosmetyczki, ciuchy, zabiegi, itd? Moja żona (lvl 29) ma co miesiąc 3k do wydania na takie właśnie rzeczy. To są pieniądze, które są tylko i wyłącznie na tego typu rzeczy - nie ma w tym żadnych opłat, rachunków, hipoteki, podróży, itd.
Pytam, bo doprowadza mnie to trochę do szału. Po zakupie mieszkania jesteśmy spłukani,
Trzy tysiące to naprawdę sporo. Poza tym kosmetyków nie kupuje się co miesiąc. Nawet najmniejsze pojemności starczą na kilka. A uzupełnienie kosmetyczki to np. jeden tusz do rzęs czy jakiś podkład, a nie wszystko za jednym razem. Tak samo do fryzjera nie chodzi się co miesiąc. Pewnie są zabiegi, które odnawia się w każdym miesiącu np.: paznokcie, brwi, rzęsy. Ale ich koszt daleki jest od 3 tysięcy. A ubrania to trochę inna
@smilealittlebit: To trochę tego nie rozumiem. Sposoby na wydanie pieniędzy zawsze się znajdą. Tylko trzeba być człowiekiem, który potrafi zrezygnować z przyjemności na wspólną korzyść w związku czyli np.: spłatę kredytu czy uzbieranie jakiś oszczędności
co powiecie na temat związków gdzie kobieta zarabia więcej niż facet? mieliście coś takiego kiedyś? dla was okej? nie czujecie się (panowie) jakoś z tym niekomfortowo? i czy nie jest trochę tak, że jak kobieta zarabia więcej niż facet to bardzo się z tym odnosi, bardziej niż facet