O kurczę, Mireczki, ponad rok temu, na zakończeniu liceum, maturzyści dostawali jakieś nagrody za coś tam. Z racji, że się nie uczyłem, to wszelkie pochwały i nagrody za naukę mnie ominęły, natomiast dość dużo biegałem (głównie 400 m i różne biegi przełajowe itp.) za co zostałem "doceniony". Jako jedną z ostatnich osób (chodziłem do klasy D), dyrektor wyczytał mnie i wręczył mi, wraz z wuefistą, tę o to książkę. Podziękowałem, uścisnąłem im
@Szamanmati dla kogoś kto nie jest w temacie powinna być ok. Dla ludzi co choć trochę się interesują Astro fizyką raczej będzie trochę nudna. Ale ogólnie polecam
@hohohohoho: Najgorsze jest to, że jak bym jej odpyskował na poziomie równym jej odzywce, to matka powiedziałaby, że jak mogłem tak się odezwać do swojej siostry i do tego kobiety, a ona sobie tak może mówić, bo przecież anonek nie ma dziewczyny hehe.