Donald Tusk wybrał narty zamiast Davos. Wie, jak dzielić obowiązki i relaks

Jak na narty, to tylko w Dolomity. Premier Donald Tusk znalazł czas na urlop i zabrał rodzinę na włoskie stoki. Miejsce jest mu dobrze znane, bo jeździ tam od lat. Gdy wróci do kraju, z pewnością podziękuje Radosławowi Sikorskiemu za tę chwilę wytchnienia. To w końcu minister spraw zagranicznych rep
z- 3
- #
- #
- #
- #


















