Dopuściłam się wczoraj przekazania nieupoważnionej osobie korespondencji i nie mogę tego przeżyć (╯︵╰,) W miarę szybko zareagowałam, więc obyło się bez problemów znacznych.
Ostatnio jakąś mgłę mózgową mam, tyle błędów popełniam.
@ciagleloginzajety: ciekawi mnie co tam na reddit takiego pisał, że potraktowano to tak poważnie Damn, ale szczęście że się udało go przymknąć zanim co kolwiek zrobił (ʘ‿ʘ)
Ostatnio nic w moim życiu poza pracą się nie dzieje. Chyba dlatego mój mózg teraz intensywnie odtwarza wspomnienia, bo nie przeżywa nic nowego.
Potrzebuję jakiejś zmiany, zanim przestanę istnieć jako 'osoba' (╯︵╰,) Spędzam czas z jedną osobą i mi odwala na bani chyba. Nie chce mi się z nikim gadać i to poziom dramatyczny już, do jakiego stopnia to wyewulowało. Nie tyle co drobny ghosting, odpisywanie po tygodniu, a bite kilka
@Detharon: Pracuję zdalnie, moja cała praca to rozmowy z ludźmi, ale wszystko opiera się wokół rozmawiania o zadaniach, które są do zrobienia. Problem gdzieś siedzi u mnie głębiej, bo nie mam siły psychicznej i fizycznej na rozmawianie i zagłębianie ich osobowości. A uważam, że tego potrzebuję i chcę.
A Ty odczuwasz potrzebę rozmawiania z ludźmi. Taka sytuacja Ci
A z takich aferek lekarskich. To w szkole miałam taką koleżankę - koleżanki, do której byłam zaproszona na nocowanie, jako osoba towarzysząca. Dom wolnostojący typu premium++ xD
Rodzice to dwójka lekarzy. Ich córka urodziła się artystką niestety xD
@Tagliacozzo: I w sumie takie i podobne sytuacje są dla mnie takim punktem zapalnym, w ,,zwiększmy limity studentów na medycynie". Ja się zaczęłam zastanawiać, czy ogólnie jeśli będziemy hodować więcej lekarzy, to czy przeciętny poziom lekarza się drastycznie nie zmniejszy xD
Już teraz się mówi ile konowałów jest po medycynie, którzy nie potrafią dobrze dobrać diagnozy itd. Ile by było takich beznadziejnych lekarzy, jakby teraz byle Mirek i Mirabelka mogły iść na studia
Zrobiłam sobie zadanie na zaliczenie, miesiąc po terminie. 2x więcej niż musiałam, żeby się zreflektować, siedziałam weekend cały. Proszę o feedback (wcześniejszej pracy mi też nie oceniono btw, więc nie wiem czy dobrze robiłam)
A tu mi Pani wykładowca, dziękuję, wystawiam ocenę 4 ze względu na późniejszy termin, elo pozdrówka
I po co było się stara, jak pewnie nie przeczytała nic ehhhhhhhh
@ssas78487: Ogólnie lubię myśleć, że to jednak robię dla siebie cnie.
Mi staranko w pracy jakoś zaowocowało mniejszymi, większymi sukcesami. Czasem trzeba takiego kopa szczęścia z zewnątrz, żeby te starania wypłynęły na wierzch, ale jednak się zdarza.
Fajnie mi się studiowało, miałam naprawdę porządnych wykładowców, którzy w większości na co dzień pracowali w branży, której uczyli. Uczelnia prywatna, zaoczna.
Jak we współczesnych czasach można jeszcze tak z paczkami się obchodzić (╯°□°)╯︵┻━┻
Jakim cudem mi moje kosmetyki przeżyły tam w środku to nie wiem xD nie były szczególnie zabezpieczone a mimo tego paletki z cieniami się nie rozkruszyły :|
źródło: 1000093880
Pobierz