Właśnie pożegnałem mojego przyjaciela, kotka, który był ze mną na dobre i na złe. Był jednym z dwóch powodów, dzięki któremu nie zdecydowałem się na najgorsze, gdy przechodziłem depresję. Wiem, że dla wielu to głupie, ale był dla mnie jak najbliższa, najcenniejsza osoba. Wrzuciłem mu do "trumienki" trochę ulubionej karmy, sznurek, którym uwielbiał się bawić i zakopałem, a teraz siedzę i ryczę jak bóbr.
Ale wyciągnął wnioski, żeby przypadkiem nie było aferki jak znowu limuzyna wjedzie na zamknięty cmentarz, bo ktoś musiałby kolejna część piosenki nagrać.
@Soulmyr: Komorowski był słaby, nie nadawał się na prezydenta, góra na ministra środowiska. Ale nadal byl lepszy od Dudy, miał mniej fuckupow, nie przykładał ręki do destrukcji wymiaru sprawiedliwości, nie dawał kasy na propagandę Kurskiego i mimo że plótł głupoty, to nigdy takie jak Duda (patrz: "Ideologia nie ludzie").
Swój wpis chciałem rozpocząć właśnie od tego słowa, bo ilość i jakość wsparcia, jaką od Was otrzymałem przerosła moje wyobrażenia. Jesteście niesamowici! Nigdy nie sądziłem, że na portalu ze śmiesznymi obrazkami dostanę tak duże wsparcie i tak merytoryczną wiedzę od tych, którzy albo przez to przechodzili, albo znają proces, bo sami są lekarzami.
Walkę z Josephem podejmuję uzbrojony w zupełnie inną wiedzę niż miałem jeszcze wczoraj rano.
Po ostatnim wpisie napisała do mnie pewna Mirabelka. Nie odpisywałem, więc mnie wystalkowala i zadzwoniła. U nas w domu coś kradnie prąd - usłyszałem. Trochę pogadalim i dzisiaj ruszyłem w drogę. Pomyśleć, że nawet w Inowrocławiu nie ma elektryka i ciągną mnie aż z Elbląga xd. Poznałem całą rodzinę, mirabela z kontem na wykopie ale nie mogę zdradzić jakim.
Przyjechałem na miejsce, zabezpieczenia selektywne się opuszczają co chwila a miesiąc temu przyszedł rachunek większy
Postanowiłem, że zainwestuje po 100 dolarów w 10 amerykańskich spółek z najładniejszym logo i za pół roku zdam raport czy to dobry patent inwestycyjny.
Trochę tej makulatury się nazbierało przez ostatnie lata, chociaż w większości tylko leży, zbiera kurz i czeka na kupce wstydu. Postanowiłem, że na przestrzeni najbliższych miesięcy wszystkie te książki przeczytam, a w celu dotrzymania tego postanowienia napiszę o tym tutaj i zapowiem, że do każdej pozycji zrobię krótką recenzję pod tagiem #readdev. Wszystko pisane z mojej perspektywy, czyli programisty z prawie siedmioletnim doświadczeniem, siedzącego obecnie w Java/Spring. Na pierwszy
@nightmaar: Czysty kod polecali mi bardzo na samy początku programowania. Co było bez sensu, bo dopiero z jakimś doświadczeniem można tę książkę zrozumieć. Tak więc teraz być może będziesz miał poczucie że czytasz cos, o czym od dawna wiesz, ale może coś nowego wpadnie, a przynajmniej wiedza się usystematyzuje i potwierdzi
@SantiJacope: bo czasem bywam naiwny i prowadząc startup już mnie doprowadza do nerwicy jak to wygląda w kraju. Ja wracałem do Polski bo chciałem tu coś zmienić a co chwila dostaje pałą po głowie w ramach podziękowań