Moja dziewczyna pracowała w Agata Meble i powiem Wam, że dopiero zacząłem doceniać jak mam dobrze u siebie w robocie w korporacji. W tym sklepie meblowym pracownicy mają tam prowizje od sprzedaży mebli więc kierownik stara się jak najbardziej zgarniać wszystko dla siebie a dobrze zapowiadających się pracowników zwalniać z roboty albo straszyć, że ich "z-----e" jeżeli ktoś na niego naskarży, że przypisuje sobie sprzedane rzeczy. Oczywiście patałachy mogą zostać bo łatwo

odyn88






