Właśnie obejrzałem 4 odcinki Mandaloriana ciurkiem. Nie spodziewałem się zobaczyć w tym serialu WERNERA HERZOGA (co on tam robi nie wiem). Fajnie jest zobaczyć kukiełki i mechatroniczne stwory, są Javowie i ten dwunożny power droid, nawet stary model MG-42 się tam znalazł, broń z czasów WWII która robiła za heavy blaster.
No to tyle dobrych rzeczy, czuć że to nie jest wytwór z czasów Lucasa, tylko korporacyjna kreacja Disneya. Co 2-3 minuty
@Treant jest to kino w stylu sergio leone, ogladalem 3 odcinki i są rewelacyjne, widac rękę Favreau. Uwielbiam ten gatunek filmu, powolna akcja i malo dialogów a cale emocje sa pokazane przez gre aktorow i ich gestykulacje itp. Dla mnie sztos, nie spodziewalem sie czegos tak dobrego.
Nie jest to slow-kino w stylu Lucasa gdzie aktorzy robią całą robotę
@Treant: w starej trylogii? xD przeciez dobrze to co najwyzej tam zagral harrison ford i sorry ale przynajmniej stara trylogia to totalne zaprzeczenie slow cinema, skakanie po roznych watkach, dynamiczne sceny akcji etc. porownaj sobie to teraz z stalkerem bergmana gdzie postacie potrafia prowadzic dialog w jednym kadrze przez kilka minut lub kamera rowniez w jednym minutowym ujeciu pokazuje
*Stojąc na piaszczystej plaży od 5 minut w Lacunodzie profesor Ash dostaje list o śmierci Gabrieli.* - O chollera! *Stojąc zszokowany na plaży z listem, dostaje drugi list o tym że jest podejrzany.* - Je ne reviens pas! *Popija drinka*
Gorączka samoczajki schodziła i to oznaczało tylko jedno. Musiał wyjść ze swojej mrocznej pracowni.
Na ulicach okazało się że w czasie tego epizodu gorączkowego: 1. Ktoś zmienił nazwę wyspy 2. Plantacje są nacjonalizowane 3. Wszędzie są portugalczcy 4. Ludzie do siebie strzelają 5. Gabriela, zalozycielka uniwersytetu, siedzi w kawiarni i zaciera ręce
- Zasnąłem w Georgetown, a obudziłem się w Porto Argos... - Nie wiesz może drogi chłopcze gdzie
William spędził całą noc laboratorium. Wyszedł nad ranem przez boczne drzwi akademii żeby nikogo nie obudzić. Pognał krętymi uliczkami w kierunku dolnego miasta. Nie zamierzał spać. Musiał spotkać się z jedyną osobą której ufał.
- Dasz się zaprosić na śniadanie Ludolfie @Stalowa_Figura ? Mamy dużo do omówienia, czerwone kwiaty, choroby które opisałeś, akademia... a właśnie, możesz już korzystać z laboratoriów, są już wyposażone. - Z miłą chęcią,
Otyłość i insulinooporność mogą upośledzać funkcje poznawcze i pamięć "Tłuszcz jest źródłem stanu zapalnego i istnieją dowody, że zmniejszenie przewlekłego zapalenia mózgu pomaga zapobiegać utracie pamięci." https://jagwire.augusta.edu/archives/63906
William nigdy nie dotarł do Ludolfa, obudził się wieczorem w swoim domu na plantacji. Gorączka już zmalała. Założył druciane okulary i usiadł na łóżku i wtedy wparowała ona, babcia Gabriela. @TynkarzCzwartejSciany
- Jak m-mogę pomóc - spytał wstając - Przyniosłam papiery tak jak się umawialiśmy - Ale w moim stanie... - Tu podpisz - I ja mam być szefem, a co z pracownikami... - Wszystko załatwione i
Zapraszam do obserwowania tagu #prasowkanaukowa gdzie co kilka dni będę publikował krótkie podsumowania ciekawych wieści ze świata naukowego (i okolic).
@Treant: W przyszłości sondy programu Starshot pomogą nam odpowiedzieć na pytanie jak dokładnie wygląda 'habitable zone' wokół Alpha Centauri, no ale niestety już na tym etapie spekulować że powierzchnia domniemanej Proximy C będzie bardzo zimna (-230 C)
- Ty zobacz, ale u nich jakoś lepiej rosną - Powiedział William wstając z ziemi - No rosną i co - Powiedział Domenico ( @Anagama ) - Może mają jakieś tajne metody uprawy, lepsze nasłonecznienie, nawozy? - Nie wiem, może magia, zabobony, ich pole jest bliżej domu modlitwy. - dodał Domenico - No ale wiesz, może coś przegapiliśmy, może byliśmy za mało skrupulatni. - dopytywał William Domenico w
Dziadunio już od 15 min kucał za wyjątkowo dużym krzakiem cebuli.
Na #!$%@? się tak gapi? Zboczuch jakiś? #!$%@? człowiek tyle różnych specyfików wypił to ma prawo odrobinę dłużej za krzakiem posiedzieć. #!$%@? odwróciłby się na chwilę. Trochę prywatności by dał człowiekowi. Zboczuch jak nic. Ale on się nie gapi nawet na mnie - tak w przestrzeń spogląda. To jak nic zboczuch. Przez takich zboczuchów uczciwi
Tego dnia wiatr przygnał słone i rześkie powietrze do dzielnicy portowej, już jeden wdech wystarczył żeby napełnić płuca energią.
William wyszedł z Królewskiej Kompani Handlowej w towarzystwie swoich przyjaciół i poprawił nowy surdut. - Niesamowite! co za oświeceni ludzie. I jeszcze nam zapłacili! - Szkoda że prosty lud nadal tkwi w zabobonie. - dodał Ludolf ( @Stalowa_Figura ) - Spokojnie - odparł William, po prostu musimy
Zapraszam do obserwowania tagu #prasowkanaukowa gdzie co kilka dni będę postował krótkie podsumowania ze ciekawych wieści świata naukowego (i okolic)
Halo network / Halo drive Wszyscy czekamy na zdjęcie czarnej dziury i w miedzy czasie polecam to wideo traktujące o teoretycznym użyciu czarnych dziur jako grawitacyjnej katapulty dla statku kosmicznego. Naprawdę polecam, twórca pracuje w departamencie Astrofizyki w Columbia University. https://www.youtube.com/watch?v=ZevUW__aMZE
Dzień w którym zginęły dinozaury Udało się znaleźć bezpośrednie ślady katastrofy
@Treant: Właściwie to nie były organizmy zmiecione przez uderzenie asteroidy, lecz takie, które już odczuły jego skutek. Wyjątkowe jest to, że opisane stanowisko pokazuje, co (mniej więcej oczywiście) działo się ~ godzinę po zderzeniu. Jest to dokładność raczej nieosiągalna w paleontologii i geologii. >> oryginalna praca
Tag leci do obserwowanych. Mam nadzieję, że Ci się nie znudzi :)
William nie wiedział która godzina, do piwnicy w której siedział nie wpadał żaden promień światła, zapewne było bardzo późno. Jego ciało trawiła gorączka. Jego oczy były ciężkie jak ołowiane pokrywy. To był pierwszy kwartał jego prawdziwej pracy na plantacji, dwa poprzednie poświecił nauce. Jakże przyjemna i rozkoszna była niepowstrzymana praca naukowa. William nie potrzebował jedzenia ani picia, ale jego organizm już tak. Na to potrzebne są pieniądze. Rękoma wymacał cebulkę którą
@simperium: nie licząć ruskich i węgrów cały świat uważa tą ustawę za represyjną