Dzisiejszy wyjazd był całkiem spontaniczny - pracę skończyłem o 15.00, a o 16.00 już byłem gotowy do wyjazdu rowerkiem.
Na początku jechało się dobrze, ścieżki rowerowe to jednak dobra rzecz. Jednak na samym końcu borowiackie szosy dały mi się we znaki, okropne dziury spowolniły moją jazdę. Trzeba też dodać, że porwałem się z motyką na słońce - po przejechaniu 20 km, stwierdziłem że wybiorę nieco dłuższy







Dziś dodaję ostatnie jazdy na urlopie na Kaszubach. Odwiedziłem miejsca w których byłem dawno, dawno temu (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
Brawa dla mojej pani, dla której ta jazda to było wyzwanie życia ᕙ(✿ ͟ʖ✿)ᕗ
#
źródło: comment_1626636015pIKzwQYTcFrkzZTMtq82fM.jpg
Pobierz