Jaka ta walka o mistrza w tym sezonie jest NUDNA! Wydaje mi się jakby FIA ogłosiła, że w tym sezonie nie będzie nadanego tytułu i wszyscy sobie tak po prostu jadą po punkciki i podia. Nie ma jakiejś zaciętej walki, nie czuję żadnej presji. Paradoksalnie nie ma też chemii ani uczucia szacunku między dwoma głównymi rywalami. Może te trzy wyścigi (czy chociaż Las Vegas) dostarczą więcej wrażeń, lecz nie stawiam na to.
@TenRok: ja ostatnio w 2021 się ekscytowalem walką o mistrza ( ͡°͜ʖ͡°) w tym roku zacząłem się "zaciekawiać" że może jeszcze będzie jakaś inba to Piastri się posypał wiec wracam do oglądania na autopilocie
@Essapierds2007: Przynajmniej zbierało się to na biblijną walkę o przełamanie dominacji Mercedesa w 2021. Ciekawiej było też w walce Rosberg-Hamilton, czy w przegranej Ferrari w 2019.
@TenRok: @winsxspl xdddd ej u mnie jest to samo. To pewnie dlatego że bing jest już dawno AI i ktoś trenował nieświadomie go wpisują jakieś frazy z połączeniem słów i szukał jeszcze Hamiltona xddddddddd
Co dalej z tym Aston Martinem? W przeciwieństwie wielu osób wypowiadających się na temat w #f1 (ale raczej nie na tym tagu) lubię ideę tej stajni: - Przejęta, finansowana i kierowana przez miliardera - Praktycznie przerobiona w 100% względem tego, co przejęli - Zbudowana o ikoniczną markę Aston Martin - Zatrudnia legendarnego Fernando Alonso - Obecnie dogadała się z Hondą
@TenRok: ale o czym jest ten post? Przecież lance zostanie mistrzem świata w 2028 jak mu newey poskłada bolida do kupy. Wykopki myślą że Verstappen by zrobił mistrza w bolidzie Astona xd
Przypominam, że jeśli Verstappen zdecyduje się odejść z Red Bulla, to korpo mimo posiadania dwóch (drogich) stajni w F1 zostanie z ręką (renkom?) w nocniku
#f1 Znowu wracam do tematu Toro Rosso / Alpha Tauri / Racing Bulls. Spróbowałem zliczyć ile koncern Red Bull kosztowała stajnia od zatrudnienia Verstappena do RBR do 2024. Dane są często sprzeczne, koniec końców wyszło mi - całkowita kwota: 1,18 miliarda $ - odejmując wydatki sponsorów spoza koncernu: 0,758 miliarda $ Szedłem w stronę niedoszacowania, np. nie uwzględniłem 2016 roku ze względu na pierwsze cztery wyścigi Verstappena. W każdym razie nawet jeśli grubo
@TickJackson: to jest największy strach - że spalą Hadjara. Sam Hadjar ochoczo wypowiada się o potencjalnej podmiance, ale powinien albo zostać jeszcze w RB albo jechać na takich samych zasadach jak Antonelli w Mercedesie czy kiedyś Piastri w McLarenie. A znając Red Bulla to będzie pod ostrzałem od początku. Bez względu na to, że będzie uczyć się w nowej stajni czy jeździć z Verstappenem, który sam jeździ dziesięć lat.
W sumie kolejny wyścig, gdzie kierowca na P1 po utrzymaniu swojej pozycji po pierwszym okrążeniu po prostu sobie odjeżdża i chwali się przewagą do P2. Najczęściej nawet pit stop nie zmienia zbyt wiele, bo przewaga jest tak duża, że nie dochodzi do zmiany pozycji. I nie chodzi mi tu tylko o Norrisa, bo zarówno Verstappen jak i Piastri też korzystali z tego zjawiska uzyskując proste zwycięstwa po udanych kwalifikacjach czy po walce
@TenRok: poprostu teraz najlepszy bolid wygrywa kwale i pozniej wyscig, nie jak na poczatku ery hybrydowo-przypowierzchniowej kierowca robil wynik ponad stan, a kierowca z najlepszym bolidem go objezdzal jak furmanke bo mial 0,5s przewagi w tempie wyscigowym
#f1 Piastri daje mi taki vibe "mamy Leclerca w domu"
Obaj kierowcy wygrali F2 i wskoczyli później do F1 w roli "oskarka". W sumie komentarze odnośnie ich pierwszych lat to "jak przestanie robić błędy X, Y, Z, to będzie bardzo dobry". U Leclerca było to rozbijanie się podczas kwalifikacji czy wyścigu - dalej znamienne w 2022, czyli czwartym roku kariery w F1. U Piastriego trochę na odwrót -
Chyba zaczęło się od tego, że chcieli być fajni łącząc filozofię zespołu ze stworzeniem charakterystycznego sloganu. Tylko, że w przeciągu roku to określenie stało się pejoratywne jak strategia Ferrari (przy czym Ferrari dostaje często niesłusznie, ale mem to mem).
Z tego co pamiętam, jak to weszło, to nawet nie było za bardzo gadki o przepuszczaniu kierowców. Tylko raczej rozsądne nie zabijcie się przy wyprzedzaniu swojego partnera. Ew. jak ma dużo lepsze tempo
@TenRok czyli jak Norrisowi zespół zepsuje pitstop i przez to podcina go Piastri to nie ma oddawania pozycji. Jak Norris na torze objeżdża mistrza 2025 to wtedy musi oddać. Tak działają wykopaya rules?
W tym wyścigu dosyć brutalnie było widać największą słabość Red Bulla w tym sezonie (i nie tylko) - brak solidnego drugiego kierowcy.I nie chodzi tu o nazewnictwo czy rolę w zespole (kierowca nr 2, dwóch kierowców nr 1, dwóch rywali, itp. itd.).
Yuki Tsunoda ma praktycznie zerowy wpływ na cokolwiek. Nawet dosyć słabszy partner generalnie ma szansę zamieszać - np. ukończyć przed rywalami gdy mają słabszy wyścig lub chociaż zająć im trochę czasu
Perez niby był lepszy ale różnice między bolidami były większe a w 2024 oprócz paru pierwszych wyścigów w ogóle nie walczył o topowe pozycje to gdzie ta pomoc xD a ile by było płaczu po co trzymają ogóra, dać szansę tsunodzie itd
ostatnie wyniki: nie ukończył, nie ukończył, p10, p11, p17, p7, p10, p17 i parę 6-8.
@TenRok: psycha sitting u kierowców w mclarenie to może być ciekawy wątek - Norris lubi brać wszystko do siebie, Piastri nie ma tego mitycznego spokoju który mu się przypisuje. Max pewnie wyjebongo - pościgał się na Nurburgringu, koń w ferrari zwalony, zero potrzeb.
#f1 Leclerc ma tylko jedno zadanie - gnoić każdego mistrza świata, który śmie dołączyć do Ferrari. Z #cvettel zrobił miazgę, póki co jest lepszy od Hamiltona, ogólnie był lepszy od Sainza (który oczywiście do grona mistrzów nie należy). Tylko dlaczego zawsze ma minę jakby płakał?
Andrea Stella dołączył do #copium. W sumie jeśli Max będzie dalej wygrywać, a McLaren raz będzie mieć podwójny DNF (a sytuacja jest bardziej napięta niż kiedykolwiek), to kto wie?
W walkach o mistrza sumie z jednej strony mierżą mnie te miernoty McLarenyjskie, a z drugiej bardziej szanuję Hamiltona.
Lewis jak zepsuł kwalifikacje, to przyznawał, że jest to strata, nie może sobie na to pozwolić następnym razem bo w grze liczy się każdy punkt. W wyścigu nawet przeciwko losowym warunkom potrafił wybić się bolidem wyżej zawsze stanowiąc zagrożenie dla lidera. Okej, miał tyle lat najlepszy bolid. Ale nie siadał na laurach, tylko
Totto Wolff zadeklarował się najpierw, że dojdzie do podpisania kontraktu że swoimi kierowcami do przerwy wakacyjnej. Gdzieś w międzyczasie dorzucił, że nie chce, żeby jego kierowcy czekali w niepewności, jeśli kontrakt jest pewny.
Minęło trochę czasu i na przełomie czerwca i lipca wrócił do tematu za sprawą mediów. Tym razem ogłosił, że sytuacja rozwiąże się w trakcie przerwy wakacyjnej, możliwie do jej końca.
Wydaje mi się jakby FIA ogłosiła, że w tym sezonie nie będzie nadanego tytułu i wszyscy sobie tak po prostu jadą po punkciki i podia. Nie ma jakiejś zaciętej walki, nie czuję żadnej presji. Paradoksalnie nie ma też chemii ani uczucia szacunku między dwoma głównymi rywalami. Może te trzy wyścigi (czy chociaż Las Vegas) dostarczą więcej wrażeń, lecz nie stawiam na to.