Czytam od jakiegoś czasu Wiedźmina, obecnie sagę - Wieża Jaskółki.
Wszystko spoko, ale jakoś tak to Sapkowski pokomplikował, że nie czyta się tego przyjemnie. Przynajmniej takie mam osobiste odczucia. Ten tu, zaraz tam, inny tam, gdzie tamten przedtem. I w innym miejscu jeszcze coś innego, nie wiadomo, kto z kim i po co. A wszystko to tylko po to, aby ten co był tam, był nagle tutaj, bo jakby nie był, to
Wszystko spoko, ale jakoś tak to Sapkowski pokomplikował, że nie czyta się tego przyjemnie. Przynajmniej takie mam osobiste odczucia. Ten tu, zaraz tam, inny tam, gdzie tamten przedtem. I w innym miejscu jeszcze coś innego, nie wiadomo, kto z kim i po co. A wszystko to tylko po to, aby ten co był tam, był nagle tutaj, bo jakby nie był, to















Niestety miejscami wciąż czuć, że to produkcja sprzed ponad 20 lat. Mapa w większych lokacjach jest totalnie bezużyteczna. I nawet nie wiecie, jak mi brakuje większego ekwipunku, jak z D3. Potrzeba cofania się co chwila do