Lekko ponad rok temu mój ojciec miał udar, nikt z domu sobie z tego nie zdawał sprawy i nie potrafił go rozpoznać. Na szczęście ja wiedziałem jak wyglądają objawy i od razu wezwałem pogotowie. Ratownicy z karetki stwierdzili, że to raczej coś innego. W szpitalu okazało się, że jednak miałem rację. Zareagowałem na tyle szybko, że obeszło się praktycznie bez większych konsekwencji, ojciec normalnie funkcjonuje, nie widać śladu po
@Ze_Arcadio mój też miał udar-krwotok podpajeczynowkowy. Wykryli to dopiero na sekcji. A zmarł w samotności, bo takie życie wybrał. Gdyby żył jak człowiek z rodziną, a nie z butelka to by żył nadal.
W skrócie u ojca zdiagnozowano nowotwór łagodny typu BCC na skórze,w okolicach potylicy. Miał mieć zabieg w maju,potem w czerwcu,potem w lipcu,i teraz znowu przełożyli. Po prostu dzwonią do niego ze szpitala (Uniwersyteckie Centrum Kliniczne) dziesięć minut przed wyjściem z domu,że zabieg odwołany,sytuacja miała miejsce po raz trzeci. Czy takie coś można gdzieś zgłosić,lub coś z tym zrobić?
Hmm u mojego taty ciągle też tak przekladali, mówili że znów nie ma wolnego łóżka. Dostałam namiar na byłego kierownika oddziału i zapisałam się na prywatną konsultację (poszłam sama, bez taty). Napomknęłam o tym, że operacja jest przekładana i czy można coś z tym zrobić. Zapisał nazwisko, 2 później telefon ze szpitala, że jest miejsce. Powodzenia mirku
#anonimowemirkowyznania Mirki i mirabelki, mam mętlik we łbie stąd też popełniłem ten post. Tytułem wstępu mam prawie 30 lat i nowotwór, który daje mi nikłe szanse na przyszłość (nie ma co zagłębiać się w szczegóły, bo nie o to tu chodzi). Od kilku lat jestem w szczęśliwym związku i tu dochodzimy do sedna mojego problemu. Podjąłem decyzję o rozstaniu i przemilczeniu faktu, że mam pasażera na gapę, który mnie wykończy.
Ależ jestem dumna z moich kolegów z #pracbaza! (。◕‿‿◕。)
Przed weekendem jeden z moich współpracowników wylądował na dywaniku u dyrektora swojego działu za nieodpowiedni strój. W związku z coraz większymi upałami odważył się założyć do pracy spodnie do kolan. Pracując przy biurku, praktycznie w piwnicy, bez żadnego kontaktu z klientem. Bo jak tak można, nie wypada, zero szacunku do miejsca pracy i współpracowników.
#anonimowemirkowyznania Zna ktos jakas terapie dla malzenstw w Warszawie? Kompletnie nam sie rozjechalo. Malzenstwo od 10 lat.
Ja pije weekendami i zapieprzam w tygodniu po 12h. Ona pracuje na pol etatu, skupiona tylko na dziecku odstawila mnie na boczny tor lata temu (dziecko 5 lat).
Statystyczny Polak niby popiera energetykę jądrową w Polsce, ale nie chce mieć elektrowni w pobliżu. Co ciekawe statystyczny Polak w UK, ma elektrownię atomową w pobliżu XD Jakoś nigdy nie słyszałem tekstu typu: Londyn, och nie, 50 mil na zachód od Londynu jest elektrownia atomowa, nie jedźmy tam ( ͡°͜ʖ͡°) W przypadku takich miast jak np. Lancester jest nawet mniej niż 10 km od atomówki i
@pogop: Atom w Polsce to chyba nie najlepszy pomysł, bo będzie jak zwykle - aptekarz dyrektorem, syn wojewody naczelnym inżynierem i córka leśniczego w sterowni. Potem będziemy czytać jak to Polacy wysadzili w powietrze reaktor najnowszej generacji ( ͡°ʖ̯͡°)
@kselajt: Jestem już stary, i straszenie oblężoną twierdzą na mnie kompletnie nie działa.
Chcę żyć w miarę dostatnio, z tego co zapracowałem, w kraju, który nie jest moim wrogiem. Niestety istniejący trend gnojenia każdego, kto ciężko pracuje i dużo zarabia, nabiera jedynie rozpędu, więc jeśli się nie odwróci, pewnie się wyniosę.
Mireczki, ważny komunikat. Ponieważ istnieje zajebiscie duża szansa, że nie usłyszysz tego od osób, od których powinieneś to usłyszeć, to ja Ci to powiem: Dobrze sobie radzisz. Najlepiej jak potrafisz. Jesteś ważny. Dobrze wyglądasz. Jesteś znaczący i zasługujesz na więcej.
Kraje, które w skokach narciarskich nie są potęgami - odcinek 2: Włochy
Dziś pora na kolejny kraj, który wydawałoby się ma idealną infrastrukturę, warunki i zaplecze na to, aby osiągać sukcesy w skokach narciarskich. Są to Włochy, które nam Polakom bardziej kojarzą się z piłką nożną i będącą nieco w kryzysie Serie A. Jeśli już jednak mówimy o skokach, Polacy pamiętają przede wszystkim Predazzo w 2003 i 2013 roku (podwójny tytuł Mistrza Świata
Fajnie się czyta ale zrób jakiś tag do tego żeby można było łatwiej tego szukać. Czekam na Słowację, Białoruś, Holandię... A tych krajów jest masa, więcej niż się wydaje... Widziałem na yt nawet zawody w skokach w Bośni i nie mówię tu o IO w sarajewie
#afera #warszawa #sztuka #policja Bedac na Instagramie natknalem sie na film jak dziewczyna niszczy dzielo sztuki w warszawie Mozna cos z tym zrobić? W komentarzu jej id
@honda2137: Kiedyś wandali to po nocach w kominiarkach latali, a teraz debili sami wrzucają swoje występki do neta XDD No ale dobrze, niech się patologia sama eliminuje.
Czy widząc kiedyś islandzkie nazwiska (np. przy prezentacji piłkarzy reprezentacji Islandii) pomyśleliście, że wszystkie te wyglądają praktycznie identycznie? No to w sumie słusznie, bo wszystkie powstają w identyczny sposób!
Nazwiska islandzkie tworzone są według bardzo starej skandynawskiej zasady, wedle której odnoszą się jedynie do imienia ojca lub matki (częściej do ojca) i w sumie nie są nazwiskami w naszym europejskim rozumieniu tego słowa.
W Polsce jeśli Jan Kowalski poślubi Annę Wiśniewską, to ona
@HonyszkeKojok: To ja dodam jeszcze ciekawostkę, że przez stosunkowo małą ilość imion, dużą zmienność nazwisk i niewielką populację, jak podrywasz laskę w barze nie masz pewności czy nie jest to jakaś daleka kuzynka.
Dlatego powstała specjalna aplikacja do sprawdzania powinowactwa, żeby w razie czego nie puknąć kogoś z rodziny ( ͡°͜ʖ͡°)
@kawaiimaid666 zapraszam do Hiszpanii, tutaj tylko rodzeństwo nosi te same nazwiska a rodzice mają inne, każdy ma nazwisko dwuczłonowe i swoim dzieciom oddaje pierwszy człon. Czyli jeżeli pan Perez Sanchez ma dzieci z panią Jiménez Vizcaya ich dzieci będą nosiły nazwiska Perez Jiménez
Lekko ponad rok temu mój ojciec miał udar, nikt z domu sobie z tego nie zdawał sprawy i nie potrafił go rozpoznać. Na szczęście ja wiedziałem jak wyglądają objawy i od razu wezwałem pogotowie. Ratownicy z karetki stwierdzili, że to raczej coś innego. W szpitalu okazało się, że jednak miałem rację. Zareagowałem na tyle szybko, że obeszło się praktycznie bez większych konsekwencji, ojciec normalnie funkcjonuje, nie widać śladu po
źródło: comment_62N5Y7j6fFeYTeh4eO5iP9k3AzMlTEgV.jpg
Pobierzźródło: comment_jGZRPQjgH7y3mfZzFARkUm46FigYNR4d.jpg
Pobierz