Szukam jakichś książek o #prehistoria i #starozytnosc . Szukam czegoś, by rozświetlić swoją wiedzę o tamtych okresach. Polecacie coś? #pytanie #historia
"Ponieważ stan nasz jest taki, że lepiej, by go nie było, zatem wszystko, co nas otacza, nosi tego ślady – dokładnie tak jak w piekle wszystko trąci siarką – albowiem wszystko jest zawsze niedoskonałe i złudne, wszystko, co miłe, splecione z niemiłym, każda rozkosz tylko połowiczna, każda przyjemność sama się niszczy, każdy środek zaradczy, do którego uciekamy się co dzień, co godzinę w biedzie, co chwila
@efilista: Coś ładnego jest ładniejsze, gdy zestawisz to z brzydkim. Dobre rzeczy powszednieją. Po kilku tygodniach autostopu kocham swój prysznic, pomimo tego na co dzień go nie doceniam. Myślę, że definicja dobroci nie musi wykluczać nudy, choć jest ona bardzo szeroka.
@BrakPomysluNaNick: Wieczne odczuwanie pozytywnych emocji - tu upatruję nudy. Widziałeś kiedyś, żeby miłe osoby miały duże powodzenie u płci przeciwnej?
@efilista: Wystarczy świadomość, że agresja istnieje. Zgaduję, że odczuwasz niedostatek pozytywnych emocji, dlatego tak boli Cię, że ktoś uznaje konieczność istnienia tych złych, a nawet przypisuje im jakąś wartość - to już brzmi jak nie mój problem.
@Werdandi: Złe emocje są w tym wypadku skutkiem, chyba że uznać napięcie seksualne sprawcy za złe emocje - wówczas zgoda. Tak poza tym nie ma co ukrywać, że świat jest jaki jest. G---t nie sprawia, że staje się (świat) gorszym miejscem. Na każdej kobiecie ciąży jakieś prawdopodobieństwo gwałtu, więc trzeba się liczyć z tym, że komuś to się dzieje. Tak samo jak to, że ktoś umrze na raka, wpadnie pod
@Werdandi: Do tego co dopisałeś: Czemu nie? Dla mnie to cudowne, że jako gatunek potrafimy wzbić się ponad zaspokajanie podstawowych potrzeb, czyli wszelkich fizjologicznych i tych związanych z potrzebą bezpieczeństwa. Natomiast wiem, że natura nie zapewniła nam nic, nawet przeżycia, więc za klapki na oczach uważam uznanie, że szczęście należy się naszemu gatunkowi.
Moje porównanie z autostopem dotyczyło przyzwyczajania się do szczęścia, jakim w tym wypadku jest prysznic. Nie wiem
@Werdandi: Nie rozumiem jak przyjęcie wąskiej perspektywy miałoby pogłębiać spojrzenie na świat. Świat jest jaki jest, a wiara w to, że jest inaczej nic nie zmienia. Jeżeli jesteś gruby, to możesz patrzeć w krzywe zwierciadło i cieszyć się z idealnej sylwetki, ale to nie zmienia faktu, że jesteś gruby. Można chcieć lepszego świata, tak jak można chcieć, by spalony stek był dobry, ale lepiej nauczyć się przyrządzać steki. Wrażliwość
@efilista: Nie. Też mam pytanie. Przeżyłeś g---t, czy tak tylko wygodnie sobie piszesz? Swoją drogą przeżycie gwałtu zniekształcałoby ocenę takiego wydarzenia. Lepiej nie kierować się zdaniem ludzi, którzy mają do czegoś emocjonalny stosunek.
Przecież to było Twoje pytanie, tylko zadałam je Tobie. Przecież wiem, że to nic przyjemnego - jak wszystko, co jest robione wbrew Twojej woli, tylko że ja tego wcale nie neguję. Mam wrażenie, że wczytujesz z moich odpowiedzi to, co chcesz
@171819: @paul772: Napisałam wam bardzo długą odpowiedź, ale wywaliło mi błąd strony i wszystko straciłam, więc odpiszę, tylko muszę się jeszcze raz zebrać xd
@Werdandi: Fajnie, że zarzucasz mi ignorancję, szkoda tylko, że za przykład ludzi nauki podajesz mi trzech... filozofów. Doceniam pracę intelektualną wielu filozofów, również ich wkład w naukę, ale nie mieszajmy jednego z drugim.
jesteś krótkowzroczna, nie będziesz odczuwać ewentualnego czyjegoś cierpienia.
Jestem w stanie wyobrazić sobie to cierpienie, ale nie uważam je ani za złe, ani za przeważające, przez co nie stanowi ono dla mnie jedynego punkty wyjścia do oceny ludzkiego życia. Może są jednostki, dla których życie to pasmo porażek, ale jest to mniejszość, na podstawie której nie należy wyciągać ogólnych
Ja mam taką definicję moralności: nie krzywdzę, chyba, że w obronie swojej lub kogoś. Czy skrzywdzę kogoś powołując go na ten świat? Bez wątpliwości tak, sprawa zamknięta.
Nie masz pewności, czy skrzywdzisz kogoś powołując go na ten świat. Większość ludzi jest zadowolonych ze swojego życia, mimo tego że czasem doznają cierpienia, ale nie są w ostatecznym rozrachunku pokrzywdzeni. To tak jakby uznać pieniądze włożone w intratna inwestycję z
Zauważyłaś, że nie da się żyć bez naruszania statusu quo innych ludzi. Ty już istniejesz i zostałaś postawiona przed sytuacjami, które będą wymagać podejmowania trudnych decyzji. Zbrodnia została wyrządzona, nie da się "odurodzić" ale możesz tego oszczędzić przyszłemu człowiekowi.
Ale ja się cieszę z tego powodu, że muszę podejmować decyzje. Nie ma ofiary, więc jak może być zbrodnia? Nie da się odurodzić, ale można się zabić. Skutki będą te
Jeśli umrę jutro to tak samo jakbym nigdy się nie urodziła? Powiedz to mojej matce, babci i rodzeństwu, którzy będą przechodzić żałobę, zadawać sobie pytania "jak mogłem/am temu zapobiec?". Skutki będą te same DLA MNIE.
Tak, dla Ciebie i to wystarczy. Sama powiedziałaś, że masz moralny obowiązek się bronić, więc b--ń się przed rodzicami, którzy tchnęli w Ciebie życie. Samoobrona dopuszcza pokrzywdzenie
brawo, słoneczko, nauka nie może nam powiedzieć, który pogląd jest słuszny: natalizm czy antynatalizm
Właśnie tak. Ja nie powiedziałam, że nauka wskaże Ci słuszną drogę, tylko że pomoże w poszukiwaniu prawdy/ obedrze rzeczywistość z kłamstw. Nic więcej.
Chyba nie wiem o jakiego Michała chodzi. Wychodzi na to, że przez 47 lat nie miał depresji, poza tym depresję się leczy. Nie wiem czemu przenosić prawidła dotyczące chorych jednostek na zdrowe. Michał to pojedynczy przypadek, a z tego nie wyciąga się wniosków. Statystyki też nie współgrają z postawą antynatalistyczną. W alternatywnym świcie nie istniałby Michał oraz pozostałych 70% zadowolonych z życia ludzi. Wydaje mi się to niezbyt korzystną
Powiedzmy ze większość ofiar odczuwa przyjemność z seksu mimo braku zgody, czy wtedy taki g---t jest moralny?
Myślę, że za penalizacją gwałtu stoi więcej czynników niż sama wola, by zwyczajnie seksu nie uprawiać. Jest to jeszcze powiązane z przemocą lub podstępem względem ofiary, czymś na wzór wymuszonej zdrady wobec partnera ofiary, sprawienia czystego cierpienia w kontekście społecznym*, wzbudzenia silnych obaw w trakcie gwałtu (obawa o stan zdrowotny sprawcy i
P-----c, podstęp, jakieś obawy? Przeciez zycie tez jest obarczone tym samym ryzykiem? Dlaczego zatem przy gwałcie to jest nie moralne, a przy płodzeniu nie zwraca się na to kompletnie uwagi?
Bo przy gwałcie wywołujesz p-----c, podstęp, obawy. Narodziny są obarczone ryzykiem, że może kiedyś i incydentalnie coś takiego nastąpi. Poza tym życie to epizody szczęścia i
Do niektórych fanów Schopenhauera: nauczcie się dyskutować, a najlepiej niech przekona was do tego wasz idol, Arturek. Napisał takie dziełko, które nazywa się Erystyka. Kosztuje mniej niż paczka fajek, więc nawet #przegryw uzbiera.
@Formateria: Tak, miało być prowokujące, chociaż nie do tracenia czasu przez wyzywanie się, a do wyłożenia swojego światopoglądu. Szczerze mówiąc, to mi zawsze sprawia przyjemność, jak ktoś mnie zwyzywa w internecie, tylko nie lubię jak próbuje mi przez to udowodnić swoje cnoty. Ten wpis jest po to, by zmierzyć jego samoocenę z szerszym audytorium.
S--s, tripy imprezy koleszki, od tego wolałbym normalnych rodziców, żeby mi już przestali pizgać za ścianą podczas gdy oglądają na tvppis krwa tureckie seriale o miłość, i komentować swoim językiem tych wypłoszów, bo już krwa cała fabułe znam #przegryw a ch^j mnie interesują te wysrywy tureckie
@Mescuda: Nie pochodzę z Wrocławia, tylko tam wyjechałam. Tak, zostań facetem i utrzymaj się sam, jak nie pasuje Ci w obecnym gniazdku. Nie martw się, nie ma problemu z utrzymaniem się w większym mieście, nawet jak ciśniesz na kasie.
@dynamitri: Możliwe, że są jakieś różnice w samej coli. Mam jeszcze jedną teorię. Nie jest może tak, że wszelkie inne pożywienie w UK zawiera więcej cukru niż w Polsce? Wówczas mogłoby to wpływać na smak samej zerówki, ze względu na kontrast.
Mówcie co chcecie, ale lata 90-te w motoryzacji premium to było to. Pamiętam jak za gówniaka przyjeżdżał do nas 'wujo' z Niemiec. Nową 7-mką. Te skóry, drewno. Dzisiaj to wszystko jakieś takie plastikowe :/ Nawet w tych najdroższych modelach to wszystko jakieś takie delikutaśne.
@jmuhha: To zależy. Ja nie przepadam za słodyczami, więc pewnie bym się zrzygała, ale jak ktoś pochłania cukier, to będzie miał frajdę. Mi zróbcie wersję z kabanosów.
@Legio_VI_Victrix: @muak47: Ok, wy rezygnujecie, ale inni zdecydują się zagłosować. Chociaż patrząc na Twoje wypowiedzi, Legio, mam wrażenie, że i tak byś nie oddał głosu na Konfederację. Powiedzcie mi, czego oczekujecie od partii politycznych?
@venividi: Oczywiście że nie, ale Korwin już pozyskał wyborców jakich miał pozyskać. Ma około 450 tyś żelaznego elektoratu, więc musi szukać dalej. Są różne ścieżki, ale oni zdecydowali się drenować elektorat PiSu. Co z tego wyniknie? Nie mam pojęcia, a będziemy mogli to ocenić po wyborach. Moim zdaniem elektorat PiSu jest bardzo zbliżony w swoich poglądach do Braunów/Narodowców i tych wszystkich innych dziwnych ludzi, więc wydaje mi się, że dobrze
@Nidor: Pamiętaj, że bycie przeciwko przymusowi szczepień, to nie walka ze szczepionkami. Dodatkowo głosowanie na te zbiorowisko nie oznacza popierania tych środowisk.
@Nidor: Dokładnie tak, nie chce nie musi. Na wstępie zaznaczę, że szczepionki nie są mi straszne. Sytuacji, w których inni ludzie Ci zagrażają można znaleźć o wiele więcej, co nie oznacza, że jedynym słusznym rozwiązaniem są nakazy i zakazy. Jeżeli ktoś chce żyć z dobrowolnością szczepień, to wcale nie musi uciekać tak daleko, bo zostanie powitany z takim prawem w: Finlandii (najwyższy wskaźnik szczepień), Niemczech, Wielkiej Brytanii, Norwegii, Nowej Zelandii
xDD
źródło: comment_aokWfYlY6XCwjQZlgXDDl2AtxnJmKMQU.jpg
Pobierz