Jestem wolontariuszką w domu seniora dla psów. Piesków nie ma tam dużo, a prowadzi go bardzo przejmująca sie pani 50+. Ogólnie ciągle mówi ile kosztowały badania tego psa, leki tamtego, operacja tamtego, bo wiadomo - stare pieski są zazwyczaj schorowane. Oczywiste, że nie mają kokosów, ale jakoś sobie radzą. Ostatnio trzeba było uśpić jednego staruszka i ‚Pani Pieskowa’ postanowiła, że go skremują ze względu na szacunek do ciała pieska i miłość jaką
@ketczupasek niestety wielu zwierzolubów w pewnym momencie odlatuje i zaczyna na siłę i wbrew logice działać. Leczenie na siłe, trzymanie zwierzaków dzikich w domu bo przeciez sie przyzwyczaja, zafiksowanie na punkcie jedzenia. Tak sie dzieje z moich obserwacji jeżeli ktos zyje tylko i wyłącznie pomaganiem. Jak nie ma swojego życia i odskoczni. Potem już jest takie zawichrowanie, że nie przyjmuje sie racjonalnych argumentow, bo to przecież oni siedzą tam 24h i
hej mirasy i mirabelki. Dzisiaj najsmutniejszy dzień w moim życiu. Po rozstaniu z żoną w tym roku po raz pierwszy od ponad 20 lat spędzam ten dzień sam w pustych czterech ścianach bez moich ukochanych dzieci i żony...nawet nie chciało mi się ustawić żadnej choinki i ozdób. Nie wiedziałem, ze będzie tak bolało....Najlepiej zasnąć i obudzić się po świętach #swieta #feels
@koniec_smieszkowania: to jest ta krypto sadystka która spowodowała śmierć w męczarniach setek lujdzi a przynajmniej chciała patrzeć jak umierają? Plusuje
@lastro: przecież to dość znana historia, cierpiacym odmawiala lekow przeciwbolowych, bo cierpienie uszlachetnia, a jak przyszlo co do czego to pojechala sie leczyc do kliniki w szwajcarii czy innej genewie. Jakos tak to szlo.
źródło: comment_8EKTxK12EsloQHZLibobXtuX4OZjT7hO.jpg
Pobierz