przyjęliśmy z tego co wiem 2 miliony uchodźców z Ukrainy, na blisko 38 milionów Polaków.
Jakim sposobem jakaś połowa rozmów które słysze w miejscu publicznym, jest po ukraińsku?
Nie przeszkadza mi to, ale jestem ciekawy zjawiska, bo teoretycznie 95% mieszkańców, to Polacy.
Nawet zastanawiałem się czy po prostu nie jest tak, że zauważam tylko Ukraińców, ale dalej mi nie wychodzi spodziewany wynik
















W tej chwili mieszkam dosłownie na placu budowy, pod klatką 2 kontenery, już trzecia firma budowlana konkuruje z pozostałymi o miejsce parkingowe, żeby postawić swojego gruza jak najbliżej wejścia do klatki. A w klatce tylko kilka mieszkań. Wymiany okien, wymiany drzwi, całodniowe mozolne powolne systematyczne wiercenie, od 7.45 do 19-20, wypruwanie rur, instalacji, kabli, ch*j wie czego,