Pamiętam jak w 2010 roku gdy zaczynałem swoją przygodę z pracą na morzu będąc jeszcze studentem 3 roku Nawigacji zatrudniłem się w jedynym możliwym stanowisku. Kadeta czyli - przynieś, podaj, pozamiataj.
Nie będąc wtedy jeszcze zbyt rozgarniętą osobą wybrałem się do pierwszej lepszej firmy. Duży armator (Polski) mający w tamtych czasach 80 statków. Zatrudnia tylko Polaków.
Była identyczna historia z chłopakiem z USA kiedyś i skończyło się, well… inaczej dla kolekcjonera pamiątek. ( https://en.m.wikipedia.org/wiki/Otto_Warmbier ) Zdziwiłeś mnie, że wgl jest jakikolwiek handel międzynarodowy z Koreą płn
@rzep: jak coś to to powie Pan Panie Areczku, że to wypadek w domu był bo inaczej zniżki potrącę. Rozumie Pan, że to duże koszta dla firmy są. No i l4 80%, bo to nie był wypadek w pracy. ( ͡°͜ʖ͡°)
@mawmawy: Proszę sobie wziąć od Pani Anetki z sekretariatu jednego cukierka dla ważnych klientów i wracać do pracy. Kosztami proszę się na razie nie przejmować, rozliczymy go przy najbliższej wypłacie.
źródło: comment_1626954530ANrOsQURltgRiX5v4XR6P4.jpg
Pobierz