Chyba wyjdzie, że jestem najgorsza, bo
-po prostu nie chcę kwarantanny
-opiekujemy się babcią, która zaczyna właśnie przyjmować chemię. I nie chodzi o samego wirusa, ale kwarantannę - jeśli moi domownicy trafią na kwarantannę, to nie ma kto jej odwiedzić/wozić/itd
-mam wkrótce wizytę w szpitalu i nie chcę dram podczas badania wstępnego













Jak to wyglada na wejściu? Ktoś mnie zaprowadzi gdzieś żeby sie przebrać i do sali? Czy mogę wziąć np zapas kiślu na zimno, jeśli mam mieć dietę płynną i zrobić to sobie kiedy chcę? Czy jak położą mnie z kimś mega natrętnym to mozna coś z tym zrobić? Czy muszę kogoś upoważnić do pobierania informacji o moim stanie zdrowia? Pamietam, że
Dzięki za odpowiedzi.