@urarthone: W-------ą mnie hamburgery. Dobry film spoza USA? Jeb, zrobią gównianą kalkę która będzie gorsza, ale bardziej znana od oryginału. Tak jak było np. z Mean Machine i jego remakiem - Longest Yard. The Office to jedyna kalka która wyszła imo, z tych o których wiem że są remakeami. Nie ma szans że amerykańskie Na Rauszu będzie lepsze od oryginału, kogokolwiek by tam nie wcisnęli
@OpresjaWsteczna: Dokładnie, chodzi przede wszystkim o sport, a szacunek podczas takich wydarzeń powinno się oddawać jedynie podczas naprawdę określonych sytuacji.
@OpresjaWsteczna: Brawo. Sport to rywalizacja ponad wszelkimi podziałami, czy to politycznymi, czy religijnymi lub rasowymi/etnicznymi. Co raz częściej się o tym niestety zapomina oraz przyzwala lub wręcz nakłania do manifestowanie pewnych poglądów, jak właśnie sytuacja z tym klękaniem i wielkie oburzenie jeśli ktoś odmówił brania w tym udziału.
Ja to nie rozumiem tych budowlańców, co piją po trzy małpki dziennie. Raz, że wychodzi drożej a dwa to młody z--------a do sklepu minimum dwa razy. Gdzie tu sens i logika?
Po pierwsze primo jak masz małpkę to pijesz w spokoju, a jak coś większego, to ktoś może chcieć na krzywy ryj dostać łyka. Po drugie primo małpkę łatwiej schować. A po trzecie primo ULTIMO: nie oczekujesz chyba sensu
Gdy Polak zetknie się z nadmiernie skomplikowanym tekstem, stwierdzi, że „to dla niego chińszczyzna”. Norwegowi w analogicznej sytuacji na myśl przyjdzie język grecki („det er gresk for meg”).
W obozie chińskim znajdują się też między innymi Hiszpanie, Portugalczycy, Rosjanie, Francuzi, Żydzi, Holendrzy, Węgrzy, Łotysze, Litwini oraz, uwaga, Grecy. Wszystkie nacje sygnalizują niezrozumienie przy pomocy idiomów odwołujących się do chińskiego.
Z kolei zwolennikami opcji greckiej są, obok Norwegów, Anglosasi, Szwedzi, Persowie i… znowu Iberyjczycy, którzy
W tej nitce wrzucamy zdjęcie z gry którą zna jak najwięcej osób i jej tytuł. Jeżeli widzisz grę którą znasz-plusujesz. Wygrywa ten, kto będzie miał najwięcej plusów w swoim komentarzu.
Mam pytanie co do spisu powszechnego: zalogowałem się do spisu za pomocą profilu zaufanego. Po podaniu moich danych tj. imienia, nazwiska, peselu itd. była część dotycząca mieszkania w którym mieszkam, a następnie musiałem zadeklarować domowników. Zgodnie z prawdą wpisałem tam, mamę, tatę i brata (ich podstawowe dane, imiona, nazwiska, pesele itd.), po czym dla każdego z nich pojawiła się możliwość wypełnienia "kwestionariusza osobistego" - tego gdzie są m.in. pytania dotyczące wyznania, wykształcenia
@Pepe19: Proboszczowie na wsiach urządzają licytacje dla debili. Czytają na ogłoszeniach z ambony "Rodzina X ofiarowała w ostatnim tygodniu 200 złotych na remont dachu". Po następnej niedzielnej mszy "Rodzina Y ofiarowała 250" i szaman się śmieje i liczy hajs a debile sami do niego z kopertami latają XD