Takie pytanie do wegan.
Często oburzacie się, że idąc na imprezę nie ma dla was co jeść, bo wszystko zawiera składniki pochodzące od zwierząt. Pomijam jakieś mixy warzyw.
Chcielibyście jakkolwiek, aby gospodarz uszanował to, że takich rzeczy nie jecie.
Czy weganie w takim razie robiąc imprezę w domu smażą przysłowiowego "schabowego", aby uszanować wolę gości czy też narzucają im wegańską dietę?
A może dyskryminacja i takich osób nie zapraszamy?
Często oburzacie się, że idąc na imprezę nie ma dla was co jeść, bo wszystko zawiera składniki pochodzące od zwierząt. Pomijam jakieś mixy warzyw.
Chcielibyście jakkolwiek, aby gospodarz uszanował to, że takich rzeczy nie jecie.
Czy weganie w takim razie robiąc imprezę w domu smażą przysłowiowego "schabowego", aby uszanować wolę gości czy też narzucają im wegańską dietę?
A może dyskryminacja i takich osób nie zapraszamy?













Z wszystkich wpisów jakie widziałem ( a śledzę na bieżąco i podziwiam każde gowno ) największe wrażenie zrobił na mnie tekst
„Nie spuszczaj pjotera, jeszcze ja się wysram”
Piękno