no zaraz mnie coś rozniesie z tą polską 'służbą zdrowia'
Żona jest w ciąży i poszła wykonać badania (krew, glukoza etc.). Zapytała kiedy wyniki można odebrać, bo chcemy zmienić ginekologa (pani ma ewidentnie lekkomyślne podejście do tematu). W przychodni pani na recepcji jej powiedziała, że wyniki idą prosto do lekarza "bo pani lekarz zakazała odbierać wyniki pacjentom".
Co to są ku*wa za praktyki?
































Obostrzenia są dla frajerów. Ci z wyższej sfery nie muszą ich przestrzegać.
źródło: comment_1625222968Kj5UBYrcK1ID1tmgd54jOO.jpg
Pobierzźródło: comment_1625223717Ra6if1hkYHkWs7k83439el.jpg
Pobierz