Kimi no na wa to nie była animacja na którą jakoś z niecierpliwością czekałem, ot kiedyś się jakoś dowiedziałem, potem zobaczyłem że jest już jakiś marny rip z napisami, a kilka dni później jak już odleżało na dysku to obejrzałem, a raczej zacząłem oglądać, bo potem już tylko feels i feels.
Tylko obiektywnie, bo ja nie potrafię tego tak ocenić. Czy to rzeczywiście tak dobra pozycja, czy tylko mnie to totalnie rozłożyło
Tylko obiektywnie, bo ja nie potrafię tego tak ocenić. Czy to rzeczywiście tak dobra pozycja, czy tylko mnie to totalnie rozłożyło















Też czasem widzę siebie jako ułomny trybik w machinie np strącam posągi swoich marzeń z piedestałów wyobrażając sobie wszystkich ludzi którzy już zrobili coś takiego tylko lepiej.