Hej #rozowepaski macie jakieś "czerwone flagi", po zobaczeniu których wiecie już, że facet to tak naprawdę wciąż dzieciak i nie ma u was szans? Moje: 1.Nie ma prawa jazdy. 2.W młodości nie uprawiał, żadnego sportu. 3.Nie ma nawet jednego dobrego przyjaciela. 4.Nigdy nie strzelał z broni palnej (paintball z kolegami od biedy ujdzie).
@kaspil: 5,7,8,12 parę się nie zgadza ( ͡°ʖ̯͡°) wgl co to za teoria, że gość, który nigdy nie pił alkoholu ma być "gorszy"? Jak nie z-------m nigdy mateusza w nos to też jestem dzieciakiem? Do 18'tki nie piłem, na imprezach byłem po kilka na weekend i bawiłem się lepiej niż pijący ( ͡º͜ʖ͡º)
@Lujan: mi się przypomina jak pisałem z nudów z pewnym #rozowympaskiem, który wgl mi się nie podobał ani nic więc rozmowę z nią prowadziłem w sposób ułomny. Szukałem akurat felg do auta i wysłałem jej foto i pytam jak jej leżą... odesłała swój goły tyłek (⌐͡■͜ʖ͡■)
Mireczki, zdałem sobie właśnie sprawę, że posiadanie takiej przyjaciółki od wszystkiego, to mega sprawa. Możesz mieć kumpla, dobrego przyjaciela, czy coś w tym stylu, ale i tak nie powiesz mu wszystkiego. Przynajmniej ja tak nie robie. Za to jeśli ma się kumpele, której można zaufać, którą zna się od dłuższego czasu i wiesz że Cię nigdy nie zdradzi, to z automatu masz +5 do szczęścia. Serio, posiadanie takiej osóbki to jak wygranie
Od ponad 4 lat jestem z jednym różowym. Mamy "gówniaka". Ona ma też "gówniaka" z poprzedniego związku. Utrzymuję całą tę bandę przez ten czas (4 osoby włącznie ze sobą). Proszę darować sobie docinki w stylu "po c--j robiłeś gówniaka". Zrobił się, istnieje, kocham go, niech istnieje. Zarabiam nieźle jak na mieszkańca województwa o najwyższym bezrobociu, ale mimo wszystko jest mi ciężko utrzymać tyle osób. Mogę zapomnieć w zasadzie o wszystkim, od 1 do 1. Różowy p------i, że chce pracować, ale codziennie jak budzę się w nocy (bo młody jęczy), to widzę, że ona siedzi na kompie i gra k---a w jakieś gry zamiast szukać roboty. Jej jedynym obowiązkiem jest rano wstać i zaprowadzić dzieci do przedszkola/szkoły, ale w tym roku szkolnym (lekko ponad miesiąc?), ani razu nie zdarzyło się, żeby nie zaspała w danym tygodniu (a przez to zaspały dzieci). Ja codziennie muszę wstawać k---a z rana, iść do roboty, nie ma że boli, a ona nie potrafi ogarnąć tak prostej rzeczy jak odprowadzenie ich do szkoły.
Dobra gówniarze, posłuchajcie rady starszego kolegi i weźcie to sobie do serca:
Jeżeli laska ma więcej niż 24 lata, jest zgrabna, ładna, nie ma dzieciaka schowanego u matki, ma sensowne zajęcie i ogólnie wydaje się ogarnięta życiowo, a do tego wszystkiego jest wolna - to niezawodny znak, że jest też nieźle p----------a.
Mimo wielu akcji informacyjnych ludzie nadal nie rozumieją, że na tylnych siedzeniach w aucie należy zapinać pasy... Jak ktoś staje okoniem w moim aucie to nie ruszam dopóki się nie zachowa odpowiedzialnie. W końcu to ja biorę odpowiedzialność na siebie za ich bezpieczeństwo. Każdego z tekstem "To tylko kawałek" albo "A po co mie to?" z góry już traktuję jak ameby. Raz jadąc BlaBla jako pasażer z przodu nie mogłem przekonać barana
Mając poduszki (a w dzisiejszych czasach n------e są wszędzie) lepiej mieć zapięte jednak. Gdy ich nie było, lub były znikome to faktycznie lepiej było nie zapinać.
Wracając do tego wpisu Zdrada . Ci co myśleli, że to bait to dalej nie czytać. Nawet nie wiecie jak mi szkoda tego człowieka.
Pojechałem wczoraj do niego z litrem wódy i dwoma czteropakami piwa. Powiedział, że dużo nie pije bo jutro do roboty, ale namówiłem go, żeby zadzwonił do szefa, że jutro go nie będzie (udało się). Karyny z dzieckiem całe szczęście nie było bo poszła do koleżaneczki. Przy wódeczce zacząłem mu opowiadać o parapetówce od początku. Ze łzami w oczach powiedziałem mu o tym kogo wdziałem w lesie wypiętego w kierunku innego gościa. I tutaj zaczęła się akcja. Pierwsza jego reakcja to r--------e telefonu o ścianę i krzyki, że dopiero o tym mu mówię, a nie w ten sam dzień co to rzekomo zrobiła. Namówiłem go do wyjścia do baru bo karyna z młodym mogli w każdej chwili wpaść i byłoby nie ciekawie. Zadzwoniliśmy po taxi i wbiliśmy do pizzerio-restauracji. Przez dłuższy czas nic się do siebie nie odzywaliśmy i piliśmy wódkę. Po kilku głębszych zaczął płakać, a ja musiałem go pocieszać. Jako, że po alkoholu trochę włącza mu się agresor to chciał namiary na tego gościa co wydymał mu żonę i chciał go zabić. Zaczęła się szarpanina przed wejściem bo chciał zrobić coś czego do końca życia by żałował i starałem się go powstrzymać.
Następnie skierowaliśmy się do monopola po prowiant i udaliśmy się nad rzeczkę w celu spożycia większej ilości alkoholu. Gdy trochę ochłonął z płaczem powiedział, że bierze z k---ą rozwód i będzie się starał o całkowitą opiekę nad dzieckiem. (Ona nie pracuje bo PANI magister nie będzie pracowała na kasie (co w okresie nauki robiła, ale po dyplomie to już dla wielkiej księżniczki uwłaczające). Mówił, że na wszystko dawał jej hajs bo jej rodzice w niczym nie pomagali tylko on, a ona jeszcze k---i się za jego plecami. Kiedyś słyszał od kogoś, że pisała z jednym przez dłuższy czas a jak ostatnio wziął jej telefon sprawdzić godzinę to wyrwała go z tekstem, że co grzebie jej w telefonie.
Mirki, miał być ostatni wpis pod tagiem #nieskalanyrandkuje ale pojawia się wiele komentarzy tego samego typu do których muszę się odnieść, więc przepraszam za spam.
Jeden z tych komentarzy:
@LuisBenuel napisał: Nie wiem dlaczego niektórzy ci przyklaskują. Sam przyznałeś teraz, że potrafisz porozmawiać z dziewczyną. Mógłbyś poznać "zwykłą" kobietę która mogła by dać Ci rzeczywiste szczęście ale nie, idziesz na skróty. Zadajesz się z prostytutkami a negowanie tego nazywasz hejtowaniem i odbieraniem prawa do miłości.
Prawda jest taka że z Twoimi kompleksami taki związek nie miałby szans przetrwania, nawet jeśli rzeczywiście przestała byc kurtyzaną. Szczerze mówiąc nawet mi Cie nie szkoda bo od początku nie przyjmujesz
@Nieskalany_Mysleniem: jak już nie raz pisałem - kciuki trzymam bo szczęście jest najważniejsze ʕ•ᴥ•ʔ mimo wszystko uważaj na pannę, bo ja się przejechałem za dużo razy, żeby nie radzić tego cumplom ( ͡°͜ʖ͡°) Pozdro600 i powodzenia!
Mireczki, dajcie parę plusów jestem ponad 50 km przed spotkaniem z jedną mirabelka dla której przejechałem pół kraju. Znam się z nią w "internetach" od conajmniej pół roku. Jest to nasze pierwsze spotkanie w realu. #stulejacontent #tfwnogf #przegryw
#tfwnogf #tfwnbf to uczucie gdy twoje koleżanki hurtem wrzucają foty ze ślubów a ty ostro rozkminiasz o co chodzi z kapitałem zakładowym w spółkach kapitałowych
#badoo, #tinder #logikarozowychpaskow Czy spotkaliście się z laskami, które kłamią w dziwny sposób na temat swojego życia? Poznałem laskę Level 24, 7/10. Gadaliśmy długo doszliśmy do poziomu rozmów telefonicznych. Z rozmów wydaje się ułożona, inteligentna i skromna i jest chętna na spotkanie, ustawiliśmy się na jutro(jutro zdam relację). Fotki wydają się autentyczne, chciałem ją wystalkować ale nie znajduje na Google Images nic po tych fotkach,
Siedzę sobie dziś w oczekiwaniu na do #pracbaza w #mordornadomaniewskiej i nagle nadchodzi SMS. Myślę sobie oho, znowu jakaś loteria albo ankieta (były właściciel tego numeru musi być niezły #przegryw skoro od dwóch lat mi jakieś ankiety, loterie przysyłają lub provident wydzwania i inne instytucje pożyczkowe). Ale w sumie dobrze, że przyszedł SMS bo inaczej zapomniałbym telefonu na spotkanie wyciszyć xD Otworzyłem go i co się okazało?
Cieszę się jak Trynkiewicz w Smyku tylko jak na razie awokado tańczy makarenę w mojej głowie i nie mam pomysłu jak się przypodobać Marzenie ( ͡°ʖ̯͡°
Co te #rozowepaski mają w głowach to ja nie wiem. Zadzwoniłem dziś do trzech dam do towarzystwa znalezionych na #roksa z prostą propozycją. Płacę za dwie godziny (od 300 do 400 zł w zależności od dziewczyny) pod warunkiem, że pójdzie ze mną na spacer. #s--s czy inne wygibasy nie wchodzą w grę, chcę tylko pójść na spacer i pogadać z kobietą. Dwie kazały mi spieprzać, a jedna kazała
Moje:
1.Nie ma prawa jazdy.
2.W młodości nie uprawiał, żadnego sportu.
3.Nie ma nawet jednego dobrego przyjaciela.
4.Nigdy nie strzelał z broni palnej (paintball z kolegami od biedy ujdzie).
wgl co to za teoria, że gość, który nigdy nie pił alkoholu ma być "gorszy"? Jak nie z-------m nigdy mateusza w nos to też jestem dzieciakiem? Do 18'tki nie piłem, na imprezach byłem po kilka na weekend i bawiłem się lepiej niż pijący ( ͡º ͜ʖ͡º)