@Tywin_Lannister: I tak i nie. Dam Ci przykład. Zarabiasz dobrze, masę kasy wkładałeś w kursy/szkolenia. Skończyłeś 2 kierunki studiów na których zasuawłeś jak osioł aby to osiągnąć, więc nie kupiłeś mieszkania jak Twoi koledzy 3-4 lata temu. Odkładasz co miesiąc 20k PLN na własne mieszkanie, zostaje Ci 5k na przeżycie ma to jakieś "ręce i nogi".
Wszystko idzie w górę - od czynszów do zakupów - potrzebujesz więc nie 5k
@p4wl: Więc w wieku 35 lat będzie mnie stać na 30 letni kredyt. Chodzi mi tylko o to że mając "kosmiczne" dla niektórych pieniądze nie wszystko jest tak różowe jak się wydaje. Wbrew pozorom osobę z zarobkami rzędu 5k brutto a 20k brutto nie różni aż tak wiele.
Chciałem tylko pokazać absurdalność argumentu: "Stać ich, niech płacą!".
@p4wl: Odkładanie 20k/m-c na wkład własny, potem 5k/m-c przez 30 lat. Zakładając rodzinę musisz mieć zasoby na up-scaling + zasoby na inflację/stopy procentowe i głupie pomysły rządu.
Ciężko chyba oczekiwać od kogokolwiek aby odkładał 80% swoich zarobków przez 30 lat. Rata Ci skoczy o 10% i nie masz z czego się utrzymać, stracisz pracę - bruk. Zakładam dom z działką w obrębie miasta.
1. najpierw rozwalili mi rynek nieruchomości kupując wszystko jak p--------i 2. potem finansowałem im ze swoich oszczędności i dalej finansuje negatywne realne stopy procentowy 3. następnie wywalili inflacje w kosmos wydając kasę jak szaleni 4. a teraz płaczom, że mam im dopłacać do kredytów ze swoim podatków 5. i chcą rozwalić mi moje oszczędności bo tak się składa że duża część z nich jest w akcjach polskich banków i to ja jestem tym roszczeniowym i
@szwedes: Zgodzę się z tym. Gdy dodatkowo pomyślę, że ostatnio wymagali wkładu własnego 20% - podwójnie słabo się robi... Weź tu odłóż 400k na wkład własny na dom w mieście, gdy ceny i inflacja świrują - a Ty co miesiąc czujesz jak 10% tego co uzbierałeś idzie na "Dekoder+" i alko dla mamy 9 dzieci i "horom curkom". Czynsze i koszta stałe też +20% względem grudnia.
Kilka ostatnich miesięcy nie miałem za bardzo czasu na hobby, bo a to wakacje, a to nowa praca, a to męczenie doktoratu.
Dzisiaj się wreszcie zebrałem żeby posprzątać #strycharium
Trochę też znowu zmieniłem układ - zrobiłem sobie miejsce na szykowanie much i dałem akwarium (#akwarystyka) na szafkę bo ciężko się do niego było dostać. Biorę się zatem znowu za rozmnażanie. ( ͡°͜ʖ͡°
@Moseva: Czym innym jest wiedzieć, a umieć skorzystać. Co ciekawe - możesz umieć komuś pomóc w danej sytuacji, ale samemu mieć problem z poradzeniem sobie z sytuacją.
To jak z paleniem papierosów - wiesz że Ci szkodzi, ale ciężko rzucić.
Potrzeba podkreślenia "ponadprzeciętności" jest silnym wskazaniem, że coś jest nie przepracowane.
źródło: comment_1663621341Q225Mi8tSF0Pf9NLr3a9iV.jpg
Pobierz