Komendant wrócił do swojego gabinetu i zastał Dudę klęczącego przed sejfem z bronią
– Co pan tu robi? – zapytał go komendant.
– Czekam na tramwaj – odparł Duda.
– Aha – stwierdził komendant i wyszedł z gabinetu.
– Jak tramwaj może przejeżdżać przez mój pokój? – zaczął zastanawiać się komendant i szybko ruszył z powrotem, ale Dudy już tam nie było.
– Musiał już odjechać – pomyślał komendant.
– Co pan tu robi? – zapytał go komendant.
– Czekam na tramwaj – odparł Duda.
– Aha – stwierdził komendant i wyszedł z gabinetu.
– Jak tramwaj może przejeżdżać przez mój pokój? – zaczął zastanawiać się komendant i szybko ruszył z powrotem, ale Dudy już tam nie było.
– Musiał już odjechać – pomyślał komendant.



























k---a w studenckim klubie to karły pajety co jeszcze trzy miesiące wcześniej srały do Gangesu miały najlepsze branie