Po latach postowania na tagach #depresja, #samotnosc i czasem przegryw (nie taguję, bo mnie zwyzywają), w wieku 30 lat znalazłem sobie dziewczynę i od paru miesięcy jestem w stabilnym, normalnym związku.
Nie rozwiązało to moich wszystkich problemów życiowych, nie jestem permanentnie szczęśliwy i spełniony, a współżycie na wszystkich poziomach z drugą osobą bywa trudne i skomplikowane, ale... ale i tak jest dużo, dużo lepiej. Bez porównania w zasadzie.
Nie wyobrażam sobie innego scenariusza niż magik w perspektywie najbliższych kilkunastu lat. Nie mam myśli samobójczych teraz, ale jak sobie tak rozkminiam, że za chwilę trzydziestka i mimo że jest źle, to będzie jeszcze gorzej, no to jest to jedyne sensowne wyjście. Mam 26 lat i każdy dzień to jedna wielka bezsensowna wegetacja. Żadnych znajomych, dziewczyny. To moim zdaniem podstawa do zdrowego, normalnego życia. Jak jesteś samotnym odpadem i nie masz znajomych
@Huopski_Nieudacznik: Akurat brak dziewczyny i znajomych to żadna wymówka. Problemem są twoje przekonania, że głupio jest na przykład wyjść samemu do restauracji.
Powiem Ci na własnym przykładzie. Mam grono dobrych znajomych, z którymi przyjaźnię się od wielu lat, a mimo to większość wyjazdów w ostatnich latach odbyłem sam. Jeszcze na studiach jeździłem na różne wyjazdy wakacyjne i nie tylko, gdzie poznawałem mnóstwo nowych ludzi. To był jeden z najlepszych okresów
@Wykladzina55: przecież solo tripy są najlepsze. Zawsze można poznać nowych ludzi a jak się jeździ ze znajomymi to już nie jest tak fajnie bo jest się od nich w dużym stopniu zależnym
Taka pogoda to powinna być przez większość roku. Słoneczko świeci i aż chce sie żyć. Trzeba się cieszyć póki można, bo zaraz znowu przyjdzie jesień i depresja z tym związana
@NoMercYYY: Dokładnie, siedzę sobie w domu w lnianej koszuli, praktycznie nie czuć ubrania, chcesz wyjść na zewnątrz, to tylko myk klapki i jesteś gotowy do wyjścia. Słoneczko świeci w skroń, człowiek bardziej zmotywowany, energiczny, widno do 21, a w tej k----e zimie tylko odśnieżanie, 10 min ubierania, owinąć się kocem i spać od 15 bo już ciemno
Eleganckie meczyki nocne, a miały być nudy w tej kolejce. Ogólnie ludzie narzekali, że to będzie c-----y mundial, a póki co dla mnie się podoba. Sporo goli, sporo niespodzianek już. Ten amerykański klimat z pompą też mi siada. Dziwki, d---i, lasery, helikoptery, całe te. A nie jesteśmy nawet w połowie. #mecz
@BELM0ND0: ja mam odwrotnie. Przed mundialem czułem bardzo duży hype a teraz wszystko opadło tak, że jedynie sprawdzam wyniki i nawet nie mam za bardzo chęci oglądać większości meczy
Czy #samotnosc wyklucza z bycia szczęśliwym człowiekiem? Mówie o takiej z jakoby przymusu a nie z wyboru, jak niektórzy są singlami z wyboru bo mają np dość związków ale co w przypadku chłopa co nigdy nie miał nikogo #depresja #kiciochpyta #zwiazki
@olokynsims: Nie do końca. Jestem z dziewczyną od 2 lat i od jakiegoś czasu zacząłem tęsknić za czasami kiedy mieszkałem sam a moją pustkę samotności zapełniało wyjście z kumplami 1-2 razy w miesiącu. Niby jest wszystko w porządku, bo dziewczyna się stara i robi wszystko żebym był szczęśliwy itd. Nie kłócimy się ani nic takiego, ale obiektywnie patrząc to najbardziej lubię spędzać czas sam. Kiedyś przychodziłem po pracy i zawsze
Zamiast robić wyścigi w jakiś las Vegasach to mogli pomyśleć o naszej Polsce bo u nas słoneczko i 23° Na takim torze Silesia ring to by to chodziło aż miło( ͡°͜ʖ͡°)
@NoMercYYY: jakbys trafil na to promo gdzie s24 byl za ~1500zl to jak najbardziej, ale to marzenie scietej glowy.
Co do s25; to samsung twierdzi ze s26 sprzedaje sie z-------------e, wszyscy inni pisza o odgrzewanych kotletach, malym zainteresowaniu podstawowym modelem i przewiduja grube straty. Moze sie nie powtorzyc akcja z grubymi promocjami u samsunga na poprzedni flagowy model, bo beda chcieli ratowac sprzedaz aktualnego.
@PurpleHaze: najtańszy S25 256GB obecnej kosztuje ok 3k, jest droższy niż jak kupowałem pół roku temu. Myślę, że ciężko będzie o promki na elektronice z uwagi na obecną sytuację geopolityczną.
Nie rozwiązało to moich wszystkich problemów życiowych, nie jestem permanentnie szczęśliwy i spełniony, a współżycie na wszystkich poziomach z drugą osobą bywa trudne i skomplikowane, ale... ale i tak jest dużo, dużo lepiej. Bez porównania w zasadzie.