Jestem w wieloletnim piekle ze ćpunką, nie potrafię się z tego wykaraskać wiem że są alanony, terapie itd, nic mi to nie dało, nie mam już powoli sił mirasy. Nie moge zaplanowac juz nawet najblizszego dnia a co dopiero jakichs wakacji. Nie umiem zrobić tego co należy i jest oczywiste dla innych. Niewiele już ze mnie zostało a było coś we
Jestem w wieloletnim piekle ze ćpunką, nie potrafię się z tego wykaraskać wiem że są alanony, terapie itd, nic mi to nie dało, nie mam już powoli sił mirasy. Nie moge zaplanowac juz nawet najblizszego dnia a co dopiero jakichs wakacji. Nie umiem zrobić tego co należy i jest oczywiste dla innych. Niewiele już ze mnie zostało a było coś we











Na początku chciałbym naprawdę podziękować za tak duży odzew w tamtym wpisie. Na początku miałem obawy co do tego wpisu, że zostanie z góry uznany za bait, albo że komentarze będą nakierowane na to, że jestem cienka betaparówa, sam sobie taki los zaserwowałem itp.
Gdy myślałem, że zostanę z tym wszystkim sam i w sumie post wrzuciłem z desperacji to okazało się, że otrzymałem naprawdę dziesiątki pozytywnych odpowiedzi w komentarzach