Jestem sierotą po młodości. Nie wiem jakie jest na to właściwe określenie, ale chyba wiecie co mam na myśli.
Młodość przespałem, nie miałem świadomości tego jak szybko ona mija i jak jest ważna w dorosłym życiu. Zawsze stałem z boku, od podstawówki, przez gimnazjum, technikum, potem w dorosłym ale jeszcze młodym życiu. Nie angażowałem się w życie społeczne, nie imprezowałem, nie podróżowałem, myślałem że mam jeszcze dużo czasu na wszystko.





















źródło: comment_16576214377FrX1ictvhcnkHjd4gAt5D.jpg
Pobierz(nie pij za duzo. Za malo tez nie :P)