@swerve na pewno lepiej na nią wpłynie niż bycie okłamywaną w udawanym związku, który zmarnuje jej kilka najbliższych lat. Co wy macie w głowach ( ಠ_ಠ)
@asmodeus666 mówisz to lasce, która dowiedziała się hurtem o zdradach swojego faceta. Zmarnował mi siedem lat życia i żałuję, że nie miał jaj, żeby dać mi spokój. Szczęśliwie w końcu typa zostawiłam, jestem szczęśliwą żoną i wkrótce matką, a jak sobie pomyślę, że dla mojego dobra do teraz tamten mógłby utrzymywać, że jest mi wierny, to aż mnie mdli. Wy naprawdę wierzycie, że bycie z kimś, kto pisze coś takiego (weź
@asmodeus666 jeśli mam przez wiele lat szukać winy w sobie, a alternatywą jest dowiedzieć się, że zostawia mnie zdradzający gnojek, to wolę jednak drugą opcję.
@asmodeus666 moje zdanie się nie liczy, bo przeszłam przez bycie zdradzaną i jestem w stanie jasno powiedzieć, że wolałabym, zawsze wolałabym wiedzieć? XD to są naprawdę niezłe fikołki logiczne.
Budzisz się w swoim 10-letnim ciele, zachowując swoje wspomnienia i psychikę. Odkrywasz też, że również cofnął sie czas. Co robisz? #glupiewykopowezabawy #kiciochpyta #dziecinstwo
Właśnie wróciłem do swojej piwnicy z połowy drogi do domu rodzinnego (oddalonego o 400km), bo miałem styczność z osobą, która ma świeżo wykryty #koronawirus z objawami. Nie chcę mieć nikogo na sumieniu a w szczególności jak rodzina jest wiekowa. Życzcie mi samotnych szczęśliwych świąt. Szczęśliwego Mirki i Mirabelki. #wesolychswiat #feels
@Danteo2 strasznie mi przykro, Mirku. Mam nadzieję, że Tobie też skype uratuje święta, bo z mężem jesteśmy w izolacji i tylko tak możemy się zobaczyć z rodziną... Skąd jesteś?
Mirki, kupiłem mieszkanie od gościa, który jest nie mniejszym debilem jak ja, nie wie co gdzie i jak płacił bo mama mu płacila. Pierwszy raz będę mieszkać sam, co robić? Wiem że mam iść zgłosić nabycie mieszkania, skąd wiedzieć gdzie później płacić prąd, wodę itp? XD #mieszkanie #nieruchomosci
#anonimowemirkowyznania Jedni z Was marzą o Świętach w ciszy o spokoju, inni już nie mogą doczekać się Wigilii A ja w tym roku nic nie czuje, no chyba że pustkę Jestem w trakcie rozwodu, poprzednie święta całe przepłakałam Uwolniłam się od męża psychopaty który znęcał się i wyżywał na mnie... Mamy jedno małe dziecko, którego on nie akceptuje bo to córka a nie syn...
@AnonimoweMirkoWyznania dzieciom jest lepiej bez toksycznego rodzica, myśl o tym ;) widać, że się starasz i z pewnością Twoja opieka będzie dla niej całym światem. Nie ściągaj typa na siłę, dopiero wtedy może zacząć się źle dziać - bierz sprawy w swoje ręce i znajdź dobrego terapeutę :) to będzie ogromny krok naprzód, pomoże Ci przepracować traumę i tworzyć zdrową więź z córką, bez katastrofalnych wpływów jej ojca na wychowanie. Trzymam
@dildo-vaggins cudownie czytać, że leczenie jest skuteczne, Mirku! Jako ktoś, kto wyszedł z rynsztoku kilka lat temu, naprawdę Ci gratuluję siły i determinacji (。◕‿‿◕。) wiem, że to nie jest łatwe, zgłosić się po pomoc i wytrwać chociażby w braniu leków, kiedy nie widać poprawy z dnia na dzień. Trzymam kciuki, żeby było jeszcze lepiej!
@pasztetztrupa przed ślubem pan/pani. Po ślubie mamo i per pan, bo teść jest dziki i nie zaproponował zmiany formy xD mój tata też pracuje nad tym, żeby zaproponować mojemu mężowi zmianę zwrotu :D
@Opportunist jeżeli nigdy nie opuści świąt u siebie, to straszny przypał. Ja z niebieskim, zanim się w ogóle zaręczyliśmy, spędzaliśmy święta razem. Moja rodzina u jego, albo na odwrót, bo wszyscy się skumplowali i teraz nie bardzo wyobrażamy sobie oddzielnie. Tylko w tym roku przez koronę każdy spędza ten czas osobno...
Tak czy inaczej, po kilku miesiącach związku pojawiłam się u niego na śniadaniu wielkanocnym, później on u mnie ;)
@zielonasowa no i u nas podobnie. Instynktowna potrzeba opiekowania się jakimś maleństwem, założenie rodziny, stworzenie swojego stada. I tak, potrzeba wychowania mądrego, szczęśliwego człowieka.
@maksida nie ma do końca. Zanim się zorientujesz, będziesz tak przekraczać swoje granice, że będziesz pod ścianą. Ja dotarłam do takiej ściany, a konkretnie to była ściana szpitala psychiatrycznego.
Jeśli widzisz, że ktoś nie chce z Tobą walczyć o polepszenie relacji, jeśli ktoś nie chce pracować nad problemami, jeśli nie jesteście drużyną, to imo nie ma sensu.
-dość mocno to przeżyłem
-po trzech tygodniach już było spoko
Iks de XD