Po prostu nie rozumiem dlaczego do tego doszło, czemu tak o-------m. Każdy wieczór spędzaliśmy razem i w ogóle miód i mleko, ale nie wiem. Skusiło mnie wysportowane dupsko? Kompleks bo nie poduchami za młodu?
@elosk_xo od tych kilku dni właśnie dużo się zmieniło. Jestem jakbym był otumaniony, ona się tuli i też próbuje ogarnąć co się dzieje, pyta się jak bardzo ja kocham. To jest dla mnie podwójne piekło, ale nie chciałem zrywać teraz na święta. Ona mieszka ze mną na kawalerce, zarabia znacznie mniej. Nawet jakbym się zdecydował przyznać i powiedzieć, że niestety musimy się rozstać (a to mi przez gardło nie chce przejść)
@elosk_xo właśnie o tym myślę cały czas. Na początku nie chciałem, teraz kilka dni myślałem, że raczej dam radę (chociaż to cud kobieta, naj kiedyś po imprezie rzygałem w łazience, to mi zrobiła posłanie, herbatę i wodę, a z rana kanapki i posprzątała toalete), ale dzisiaj tak leżeliśmy i pomyślałem, że jakbym podczas tej pandemii miał być sam, siedzieć i nie dostać herbatki i kanapeczki, albo rano nie wstać zrobić kawki
@elosk_xo btw zazdro, ja i moja była za bardzo się zmieniliśmy po LO żeby do siebie pasować. Ja chciałem wyjechać, jej pasowało małe miasto, blisko rodziny
@elosk_xo tak, też usiadła mi na twarzy, więc wszystko się zgadza XD
Ale ona nawet nie jest jakoś szczególnie mało inteligentna. Jest u nas w marketingu, n--------a zajebiste teksty i jest dobra w tym co robi, ma super angielski i myślałem że jest jednorazówka, a tu się okazuje że w poważne związki też umie (tylko nie chce chyba aktualnie)
@elosk_xo no to podziwiam. Ja mam teorię, że nie umiem docenić tego co mam, bo nigdy nie byłem sam i nie trafiałem na żadne toksyczne kobiety opisywane tutaj przez wykopki.
@elosk_xo no jeszcze tydzień temu bym wyśmiał kogoś kto by powiedział w jakim szambie się znajdę. A teraz czeka mnie duuuużo zastanawiania się i myślenia co dalej, a potem droga przez mękę, żeby się po tym pozbierać
Każdy wieczór spędzaliśmy razem i w ogóle miód i mleko, ale nie wiem. Skusiło mnie wysportowane dupsko? Kompleks bo nie poduchami za młodu?
Takiej już nigdy nie znajdę, to była 1/10000000.
Tylko skąd mam wiedzieć że to będzie właśnie to?
Jestem jakbym był otumaniony, ona się tuli i też próbuje ogarnąć co się dzieje, pyta się jak bardzo ja kocham.
To jest dla mnie podwójne piekło, ale nie chciałem zrywać teraz na święta.
Ona mieszka ze mną na kawalerce, zarabia znacznie mniej. Nawet jakbym się zdecydował przyznać i powiedzieć, że niestety musimy się rozstać (a to mi przez gardło nie chce przejść)
Na początku nie chciałem, teraz kilka dni myślałem, że raczej dam radę (chociaż to cud kobieta, naj kiedyś po imprezie rzygałem w łazience, to mi zrobiła posłanie, herbatę i wodę, a z rana kanapki i posprzątała toalete), ale dzisiaj tak leżeliśmy i pomyślałem, że jakbym podczas tej pandemii miał być sam, siedzieć i nie dostać herbatki i kanapeczki, albo rano nie wstać zrobić kawki
Jak ci się udało te 11 lat utrzymać? Nie ciągnęło cię nigdy na bok?
Ja chciałem wyjechać, jej pasowało małe miasto, blisko rodziny
I gratuluję związku, oby wszystko zawsze było zajebiste
Ale ona nawet nie jest jakoś szczególnie mało inteligentna. Jest u nas w marketingu, n--------a zajebiste teksty i jest dobra w tym co robi, ma super angielski i myślałem że jest jednorazówka, a tu się okazuje że w poważne związki też umie (tylko nie chce chyba aktualnie)