W całej dyskusji nad spadkiem dzietności praktycznie nikt nie bierze pod uwagę dość istotnego czynnika. Możecie mnie dowolnie zamordować w komentarzach ale i tak to napiszę. Spadek dzietności to nie tylko pieniądze, mieszkania i praca, ale też ogromna zmiana modelu rodzicielstwa.
Kiedyś dziecko szybciej wchodziło w świat samodzielnie. Szło samo do szkoły, bawiło się na dworze bez ciągłego nadzoru, pomagało w domu albo w polu, miało więcej kontaktu z rówieśnikami bez obecności dorosłych.
@Sin-: Dorzuć jeszcze do tego całkowity zanik wielopokoleniowości. Ludzie wyprowadzają się od rodziców, często z mniejszych miejscowości do wielkich miast. Tak jak kiedyś dziadkowie byli w stanie odciążyć rodziców zajmując się wnukami, tak teraz trzeba sobie radzić samemu.
Radia nie słucham i popu nie słucham i nigdy nie rozumiem tego wylewania gówna na sanah. Choćby tam teraz wardęga w drzwiach obrotowych wpuścił i wypuścił 1000 gwiazdek to sanah siedząca w rogu cały czas będzie najbardziej spokojna, kulturalna, normalna i skromna ze wszystkich osób. Żeńska wersja tego mema "NOR-MAL-NY"
dzieciak który wygrał z rakiem ma zaproszenie dożywotnio za darmo na koncerty polskiego ulicznego rapera...mało się to dziecko jeszcze w życiu wycierpiało? #latwogang
@Salam-Abdul-Al-Stulejari: choćby OpenAI, Google i Antropic połączone w jedno, ceny pamięci poszły w górę o 200000% to i tak nie da rady poprawić ryja mateckiego (celowo z małej)
Możecie mnie dowolnie zamordować w komentarzach ale i tak to napiszę. Spadek dzietności to nie tylko pieniądze, mieszkania i praca, ale też ogromna zmiana modelu rodzicielstwa.
Kiedyś dziecko szybciej wchodziło w świat samodzielnie. Szło samo do szkoły, bawiło się na dworze bez ciągłego nadzoru, pomagało w domu albo w polu, miało więcej kontaktu z rówieśnikami bez obecności dorosłych.