Pamiętam swoje 1 zwalenie konia. Miałem wtedy 13 lat. Wieczór około godziny 21. W telewizji leciał jakiś film o kowbojkach na dzikim zachodzie. Od jakiegoś czasu zacząłem regularnie dotykać się po siusiaku. Jednak bez wytrysku. Spodobało mi się to. Aż tego dnia dłoń podziałała szybciej i polecialo coś białego. Przestraszylem się, bo od małego byłem chowany w katolickim domu, a wcześniej w google przeczytałem, że masturbacja to grzech, bo nasienie się marnuje.

Felixu


























