Pamiętam jak byłem młody i czytałem jak sami siebie udupiliśmy naszymi "genialnymi" pomysłami od zaproszenia Krzyżaków zaczynając po niekończąca serie kłótni i pomysłów "dla dobra Polski", to zawsze sie zastanawiałem, jak do tego mogło dojść. Przecież to totalna głupota się wydawała, nie do powtórzenia.
Ale jak patrzę na dzisiejszą Polskę, to widać dokładnie, że mechanizm był dokładnie taki sam jak dziś XDDDD
Czyli każdy broni niby Polski, a realnie patrzy tylko na interesy
Ale jak patrzę na dzisiejszą Polskę, to widać dokładnie, że mechanizm był dokładnie taki sam jak dziś XDDDD
Czyli każdy broni niby Polski, a realnie patrzy tylko na interesy












Jak zaczynałem naukę w technikum to do równoległej klasy o profilu budowlanym chodził chłopak z bardzo biednej rodziny, aczkolwiek los mu wynagrodził ubóstwo ekonomiczne bogactwem genetycznym. Był z bardziej biednej rodziny niż ja, niemniej jednak był lubiany i nikt z niego nie kpił. Gdzieś pod koniec pierwszego semestru - może na zabawie andrzejkowej - poznał