Zgodnie z planem ruszyli na górę. Wbiegli w szale bojowym w korytarze szukając olbrzymiej armii białych, niestety nie znaleziono nikogo przy wejściu. Żadnego alarmu, zasadzki, strzałów. Może się gdzieś ukryli? - Zajmę się ty. Znam ich język. JAKO GRYFNO FRELKA, ŁOBOCZ YNO TEGO PULOKA! POMASZKECIŁ BYCH CO! Słowa nie uzyskały odpowiedzi, a jedynie wywołały zgorszone spojrzenia
Zboże zatrute. Teraz trzeba czekać. Pozwolić Śmierci zebrać żniwo. Powinni zostawić białych na jakiś czas i w tym czasie zająć się akcjami z dala od miasta bladych twarzy.
Liściaste Ucho Grzechotnika @Akumulat: - Co Otto jest w stanie zrobić za uwolnienie? Pająk przeciągnął palcem po skroni Niemca. Czuł jego tętno. - Gdzie oprócz miasta stacjonują biali? Czy wiedzą o wiosce? Pająk nachylił się nad Niemcem i poczuł jego woń. - Już się dzielą ciałem, ale od niego zależy co dalej. Ruch Otto.
Kolejne okrążenie wokół celu. Będzie musiało wystarczyć. Czuł jak każdy oddech, który brał, każdy ruch, który robił, każdą więź, którą przerwał i każdy krok, który zrobił był teraz obserwowany. Wprowadziło to niepokój do codzienności Rosomaka. Kiełtas. Mieli wiele wspólnego, wbrew pozorom. Wiedział, że przez podobny charakter będzie celem. Ale to nie może go powstrzymać. Żaden jeden dzień, żadne słowo, żadna gra nie będą więcej obserwowane, bo nie zostanie na noc. Wychodzi.
Niezauważony wyszedł z wioski. Dbał, żeby nikt go nie śledził. Przyspieszył kroku, aby jak najszybciej znaleźć się w gęstwinie. Już może? ----------------------------
- Groźny Niedźwiedź czy Krzywy Flet? Oba wodze dobre, wygra lepszy. Pająk nie chce wybierać. O zwycięzcy będzie snuć długie opowieści, a przegranego należycie pochowa. Pająk obiecuje nie zjeść. No może tylko skosztuje...
Widząc machających bronią współplemieńców postanowił się oddalić. Musiał się przygotować... Gdzie te żuki?
Siedział w swoim namiocie, przyglądając się martwemu ciału Dziobaka Boba. Jego zwierzęcy przyjaciel. Duchowy przewodnik. Istota, z którą był połączony mistyczną więzią leżała przed nim bez życia. Tyle razem przeżyli, tyle razem wypalili. Nie miał nawet szans podrapać go za uszkiem na pożegnanie.
Z namiotu słychać było głośne łkanie. Pająk wsunął głowę i ujrzał Spizganego Renifera oraz ciało jego dziobaka. Zielarz przygotowywał akurat śniadanie. Intruz, lekko zszokowany, powiedział: - Bob kochał Renifera, dlaczego Renifer chce zjeść Boba? Tyle przeżyć razem i pożerać przyjaciela? Nie usłyszał odpowiedzi, jedynie poczuł na sobie złowrogi wzrok. Nie przejmując się czerwonym ze wściekłości żałobnikiem, spojrzał na dziobaka, potem na zielarza, znowu na trupa i poklepał Spizganego
@Akumulat: @TynkarzCzwartejSciany Zakochany Sęp dobrze mówi. Wódz posłucha. Ukryć plemię i wtedy dopiero szukać bladych twarzy. Groźny Niedźwiedź się nie spieszy. Inni braci mówią dobrze. Schować się, obserwować. Spojrzał na ciała traperów i wyszczerzył zęby. Pająk pomoże ukryć ciała, zna dobry schowek. Wódz pozwoli? Ślinił się oczekując na odpowiedź.
Liściaste Ucho Grzechotnika Zwiad dobry. Pająk widzi ognisko. Pójdzie szukać bladych twarzy z innymi. Ktoś musssi pilnować nie-zwiadowców. Spojrzał z niesmakiem na Zwinnego Bobra, który nie wyglądał na typ cichego obserwatora. Jeśli dowie się dużo, to Pająk może zjeść nogę? Wódz pozwoli?
@Legzday: Rosomak zauważył nowego. Wyglądał specyficznie, jego zachowanie początkowo budziło śmiech, ale wprawne oko mogło zauważyć, że przybysz nie jest tym na kogo wygląda na pierwszy rzut oka. Ma w sobie coś z czym lepiej nie zadzierać, a już zdecydowanie lepiej mieć to po swojej stronie. Widać, że osoba nowego wprowadzała zamęt wśród mieszkańców. Powoli każdy go unikał. Trzeba działać.
Podszedł bliżej do przybysza i wtedy zobaczył go. Kolorowy ptak kręcił
I oto proszę Państwa jesteśmy już po 1/8 finału. Czas na losowanie par ćwierćfinałowych. Emocje rosną, tym bardziej, że tempo turnieju nie pozwala na pełną regenerację i niektórzy zawodnicy są mocno obici po ostatnich walkach. Będą musieli się wykazać.
Pary wylosowane!
Keksimus Maximus stawi czoła Boskiemu Skarpettiniemu
@Queltas zaprosić Patryka! Może spróbować odzyskać honor na arenie. @kolorowy_jelonek Przyjmuję zakład, że wygram. Jak umrzesz, to przynajmniej z lepszymi statystykami :P
Dzień dobry :) Zamierzam popracować nieco nad spinoffem naszej westernowej gierki #kilofyirewolwery . W tej edycji gracze wcielą się w Indian i spróbują odzyskać zagrabione przez białych ziemie. W związku z tym mam prośbę i pytanie do moich drogich graczy. Chodzi o losy waszych starych postaci z Louis Colony oraz ich ewentualną obecność w nowej grze. Proszę przeczytajcie komentarze pod spodem i dajcie plusa przy opcji, która wam odpowiada. (ew.
@SirSherwood
Zgodnie z planem ruszyli na górę. Wbiegli w szale bojowym w korytarze szukając olbrzymiej armii białych, niestety nie znaleziono nikogo przy wejściu. Żadnego alarmu, zasadzki, strzałów. Może się gdzieś ukryli?
- Zajmę się ty. Znam ich język. JAKO GRYFNO FRELKA, ŁOBOCZ YNO TEGO PULOKA! POMASZKECIŁ BYCH CO!
Słowa nie uzyskały odpowiedzi, a jedynie wywołały zgorszone spojrzenia